eśli PSG odniesie w niedzielę zwycięstwo nad klubem z Księstwa, będzie świętować siódmy w historii tytuł, a piąty w ciągu sześciu lat.

 

"Zdobyć mistrzostwo w taki sposób - u siebie po meczu z silnym zespołem Monaco - to byłoby coś niezwykłego. Bardzo szanujemy tego rywala, ale zwycięstwo nad mistrzem byłoby bardzo ważne dla naszych kibiców. Mamy nadzieję na wspólne świętowanie po ostatnim gwizdku" - powiedział włoski pomocnik PSG Thiago Motta, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

 

Paryżanie są bezlitośni dla rywali przed własną publicznością. Wygrali wszystkie 16 spotkań ligowych w stolicy z bilansem bramek 61-10. Wciąż mają szansę na potrójną koronę, ale inną niż ta, o jakiej marzyli przed sezonem. Zdobyli Puchar Ligi i wystąpią w półfinale Pucharu Francji (rywalem będzie Caen), ale odpadli z Ligi Mistrzów w 1/8 finału.

 

Wiele wskazuje na to, że w przyszłym sezonie trenerem nie będzie już Hiszpan Unai Emery. Według spekulacji medialnych zastąpi go były szkoleniowiec m.in. Borussii Dortmund Niemiec Thomas Tuchel, obecnie bez klubu.

 

Mecz PSG z Monaco rozpocznie się o godz. 21.