Janusz Pindera: To może być podobna walka do pierwszej. Jeżeli Łukasz Wierzbicki wyciągnął wnioski razem z Gusem Currenem to myślę, że powinien ten pojedynek wygrać. Moim zdaniem pierwszą walkę minimalnie przegrał, chociaż można było punktować ten pojedynek w obie strony. W Częstochowie jednak stawiam na Wierzbickiego.
 
Grzegorz Proksa: To będzie pojedynek o największym ładunku emocjonalnym podczas Nocy Zemsty obok Masternaka z Kalengą. Pamiętajmy o tym, że Łukasz zmienił trenera, było widać efekty pełnych przygotowań już w poprzednim pojedynku. Jest to pięściarz obdarzony sporym talentem o świetnej pracy nóg. Zobaczymy, czy wykorzysta atuty, które są po jego stronie. Żeromiński będzie musiał udowodnić, że był lepszym pięściarzem w pierwszym pojedynku.
 
Andrzej Kostyra: W ostatnim pojedynku Wierzbicki zaczął boksować bardziej ofensywnie, nie było tyle wstecznego biegu. Kopie czasem nie są dużo gorsze od oryginału, więc nastawiam się na ringową wojnę z niejasnym werdyktem - ktoś może być rozżalony, że wygrał przeciwnik... Rozpacz Żeromińskiego po tamtej przegranej była przygnębiająca, miał żal do sędziów i całego świata.
 
Analiza walki Wierzbicki - Żeromiński 2 w załączonym materiale wideo.

Bilety na galę Polsat Boxing Night: „Noc Zemsty” dostępne na ebilet.pl!

 

PPV (KLIK)