Owczarz zdradza kulisy debiutu! "Nie trenowałam stójki. Zaufałam i się nie zawiodłam"

Sporty walki

Karolina Owczarz (1-0, 1 SUB) podczas gali KSW 42 zadebiutowała w zawodowym MMA. W pierwszej walce zaskoczyła swoją postawą wielu ekspertów, ale dla niej poddanie nie było zaskoczeniem. Owczarz w rozmowie z Polsatsport.pl opowiedziała także o planach na kolejne walki w organizacji KSW.

Maciej Turski: Debiut w MMA poszedł doskonale i zaskakująco błyskawicznie. Jak po kilku tygodniach oceniasz swój występ i czy dotarło to już do Ciebie w pełni?

Karolina Owczarz: Radość w klatce i emocje, które mi towarzyszyły po walce były ogromne. Dla mnie to nie była tylko walka o wygraną, ale przede wszystkim walka o swoje marzenia. Moje życie zmieniło się o 180 stopni i tym występem to potwierdziłam. Niezmiennie jestem szczęśliwą osobą, a za treningami zatęskniłam już po kilku dniach. Utwierdziło mnie to tylko w tym, że podjęłam dobrą decyzję. Wiem, ile mam jeszcze do zrobienia i jak wiele do poprawienia, ale mam się od kogo uczyć.

Masz zamiar się spieszyć z kolejnym występem? Organizacja KSW w ostatnim czasie miała bardzo napięty grafik...

Dobrze rozpoczęliśmy, więc nie można tego w łatwy sposób zepsuć. Każdego dnia chcę poprawiać swoje umiejętności, ale mam świadomość swoich słabości. W tym półroczu na pewno nie pojawię się w klatce KSW. W tym roku natomiast planuje jeszcze zapisać w swoim rekordzie jedną walkę. Która to będzie gala? Jeszcze nie wiem.

Zdradziłaś, że do walki z Pauliną Raszewską praktycznie odpuściłaś treningi stójki, a postawiliście przede wszystkim na parter i doświadczenie w boksie z przeszłości. Które płaszczyzny planujesz poprawiać w najbliższych tygodniach?

Faktycznie tak było. Skupiłam się głównie na parterze i mam nadzieję, że przed kolejnym występem uda się trenować bardziej przekrojowo. Liczę także na treningi zapasów z Dawidem Pepłowskim, których było bardzo mało... Nie mieliśmy wiele czasu na przygotowania do pierwszej walki, a teraz pora popracować nad wszystkimi płaszczyznami.

Poprzeczka na pewno zostanie zawieszona nieco wyżej... Masz na oku jakąś rywalkę czy pozostawiasz wybór w rękach włodarzy KSW?

Oczywiście, że organizacja KSW dokonuje wyborów. Mam spore szczęście, że współpracuję z doskonałym menadżerem Arturem Ostaszewskim i mogę zaufać mu w 100 %. W tej branży zaufanie jest niezwykle istotne. Do tej pory nie zawiodłam się na ludziach, którzy pomagają mi w MMA i będę im ufała cały czas. Na pewno nie mam zamiaru się spieszyć, bo pomimo zwycięstwa, dla wielu zaskakującego,  cały czas muszę się uczyć wielu elementów. Jestem na początku swojej drogi, więc każdy krok musi być przemyślany.

Jak wygląda Twój kontrakt z organizacją KSW? Kontrakt opiewa na cztery walki?

Sama nie wiem, czy mogę to mówić... Podpisałam chyba standardowy kontrakt na cztery pojedynki, ale czas współpracy może w trakcie kontraktu ulegać zmianie. Jeśli wszyscy będą zadowoleni to na pewno dojdzie do negocjacji. Mam nadzieję, że nie zawiodłam włodarzy KSW i na razie nigdzie się nie wybieram.

Rozmowa z Karoliną Owczarz w załączonym materiale wideo!

Maciej Turski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze