Mamrot: Nie można wiecznie mieć gorszego okresu

Piłka nożna
Mamrot: Nie można wiecznie mieć gorszego okresu

Na przełamanie i zdobycz punktową swojej drużyny w sobotnim meczu z Koroną w Kielcach liczy trener Jagiellonii Białystok. "Nie można wiecznie mieć tego gorszego okresu" - uważa Ireneusz Mamrot i liczy na powrót gry drużyny do poziomu z początku wiosennej rundy.

Od kilku tygodni gra Jagiellonii pozostawia wiele do życzenia. Jej bilans w pięciu ostatnich meczach, to cztery porażki i tylko jedno zwycięstwo, do tego odniesione z dużym szczęściem, bo po dwóch bramkach zdobytych w doliczonym czasie gry (3:2 z Arką Gdynia). W ostatniej kolejce fazy zasadniczej białostoczanie stracili pozycję lidera na rzecz Lecha Poznań. Obecnie zajmują drugie miejsce i mają do lechitów punkt straty; tyle samo co trzecia w tabeli Legia.

 

W pierwszej kolejce rundy mistrzowskiej wszystkie te trzy zespoły poniosły porażki w meczach na własnym boisku.

 

Już po meczu z Górnikiem, przegranym przez Jagiellonię 1:2 Ireneusz Mamrot przyznał, że niektórzy piłkarze nie są w formie z pierwszych wiosennych spotkań. "Nie ma w naszych szeregach zdenerwowania, ale jest duża sportowa złość. Musimy wyzwolić w nas większą chęć do gry ofensywnej, aby każdy zawodnik chciał piłkę w meczu i nie bał się odpowiedzialności" - powiedział w piątek, cytowany przez oficjalną stronę internetową Jagiellonii.

 

Jego zdaniem, sytuacja zespołów z pierwszej trójki wciąż zależy tylko od nich. "Plus jest taki, że nie można wiecznie mieć tego gorszego okresu. Wierzę, że to co złe, jest już za nami i wrócimy do dobrego poziomu prezentowanego wcześniej" - powiedział Mamrot.

 

Przyznał, że po porażce z Górnikiem były męskie rozmowy z zespołem. "Wynik w sobotnim spotkaniu jest oczywiście sprawą otwartą. Każdy chce wygrywać, ale przede wszystkim musimy wrócić do tego, co graliśmy wcześniej. Na tym temacie skupiliśmy w trakcie naszej rozmowy, bo nie może być tak, że nagle odchodzimy od tego, nad czym przez cały czas pracujemy" - podkreślił trener Jagiellonii.

 

W rundzie zasadniczej Jagiellonia wygrała oba spotkania z Koroną. "Każdy mecz zaczyna się od wyniku 0:0. To, że w tym sezonie wygraliśmy z Koroną dwa razy, niczego nie zmienia. To silna drużyna i udowodniła to też w Poznaniu (Korona pokonała Lecha 1:0), gdzie wcześniej nikt nie wygrał" - dodał szkoleniowiec.

 

Poza obrońcą Łukaszem Burligą, w zespole nie ma absencji związanych z nadmiarem kartek, ale aż czterech zawodników będzie musiało pauzować w kolejnym meczu, jeśli z Koroną dostaną po żółtej kartce. Wraca do składu lewy obrońca Brazylijczyk Guilherme, wyróżniający się gracz Jagiellonii w wiosennej rundzie.

 

W tygodniu umowę z klubem przedłużył podstawowy stoper zespołu Ivan Runje. Chorwat podpisał kontrakt, który będzie obowiązywał do połowy 2021 roku.

 

Początek meczu Korona-Jagiellonia w Kielcach, w sobotę o godz. 20.30

jk, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze