Zespół ze stolicy regionu świętokrzyskiego w pierwszym spotkaniu ćwierćfinałowym LM uległ ekipie z Paryża sześcioma bramkami i jego szanse na awans do Final Four tych rozgrywek znacznie zmalały. Po meczu kieleccy fani mieli sporo uwag do pracy dwójki sędziów - Ivana Pavicevica i Milosa Roznatovica. Dosyć ostro o arbitrach z Czarnogóry wypowiedział się też Servaas.

 

„Pierwsze 10 minut zagraliśmy bardzo dobrze, ale później w głównej roli wystąpili sędziowie. Później straciliśmy głowy i już do końca pierwszej połowy graliśmy bardzo źle. W drugiej odsłonie zniwelowaliśmy straty do pięciu bramek, ale wtedy do akcji znów wkroczyli panowie z Czarnogóry. Z sędziami niestety się nie wygra” – mówił zdenerwowany prezes mistrzów Polski.

 

„Już przed meczem bałem się o postawę sędziów, niestety moje obawy się potwierdziły. Dzwoniłem i pisałem nawet w tej sprawie do prezydenta EHF (Europejska Federacja Piłki Ręcznej – PAP). Ale jak widać nie przyniosło to żadnych efektów. Zobaczymy co powie, jak obejrzy to spotkanie. Szkoda siły, nerwów i pieniędzy na to wszystko. Sport powinien być uczciwy, ale niestety nie zawsze tak jest” – dodał Servaas, który podziękował kieleckim fanom za doping dla kieleckiego zespołu przez cały mecz.

 

„Byli niesamowici. Bez względu na wynik dopingowali naszych chłopaków od pierwszej do ostatniej minuty. Mamy najlepszych kibiców na świecie” – komplementował fanów VIVE prezes drużyny z Kielc.

 

Mimo porażki Servaas nadal jednak wierzy, że jego zespół stać na awans do Final Four LM. „Nasi zawodnicy to twardzi ludzie, nigdy się nie poddają. Podobnie jak oni, tak i ja jestem przekonany, że w rewanżu dadzą z siebie wszystko. Nieraz pokazywali, że maja dusze wojowników. Nigdy w nich nie zwątpię” – zapewnił prezes VIVE.

 

Rewanżowy mecz miedzy mistrzami Polski i Francji zostanie rozegrany w sobotę 28 kwietnia w Paryżu.