Pierwsza walka Bellew i Haye'a miała miejsce 4 marca 2017 roku. Faworytem był "Hayemaker", tymczasem doszło do niespodzianki! Bellew, dla którego był  to pierwszy pojedynek w kategorii ciężkiej, wygrał przez techniczny nokaut w jedenastej rundzie. W ten sposób zamknął mu drogę do ewentualnej walki z Anthony Joshuą (21-0, 20 KO). Ale Haye nie krył, że wpływ na jego postawę miała kontuzja, jakiej nabawił się w ringu...

 

Rewanż był tylko kwestią czasu. Początkowo miał się odbyć 17 grudnia 2017 roku podczas gali w Londynie. Na niespełna miesiąc przed walką odwołano to starcie ze względu na kontuzję Haye'a. Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie, by obaj znów wyszli do ringu.

 

- Dostaniesz Haye'a przygotowanego na dwanaście rund. Dostaniesz prawdziwego "Hayemakera", którego nie widziałeś ostatnim razem. Walczyłeś ze słabą imitacją. Mam nadzieję, że pokażesz najlepszą wersję samego siebie, więc będziemy mogli stoczyć wojnę i dać fanom dokładnie to, czego oczekują - zapowiedział Haye.

 

- Pokonam Haye'a każdego dnia. Dziesięć lat temu albo teraz, to nie ma znaczenia. Jestem szybszy niż jakikolwiek z jego dotychczasowych rywali - zauważył Bellew.

 

Transmisja gali z walką wieczoru Bellew – Haye II w sobotę 5 maja w Polsacie Sport Extra. Początek o godzinie 20:00.