Zaledwie jeden punkt przewagi nad Napoli i ciężki terminarz do końca z pewnością budziły wyobraźnię w Neapolu. Sensacyjne zwycięstwo na boisku rywala w ostatnich sekundach spowodowało, że ekipa Napoli odzyskała szanse na mistrzowski tytuł. W sobotę Juventus miał rozegrać jedno z cięższych spotkań, które pozostawały do końca rozgrywek, jakim z pewnością był wyjazd na Giuseppe Meazza.

Goście zaczęli z wielkim impetem i szybko wyszli na prowadzenie po sprytnym trafieniu Douglasa Costy. Prawoskrzydłowy zmienił stronę i wolejem otworzył wynik spotkania. Później było jeszcze lepiej: z boiska wyleciał Matias Vecino i wydawało się, że Stara Dama ma mecz w garści. Chwilę przed zmianą stron po wielkim zamieszaniu do siatki Samira Handanovica trafił Blaise Matuidi, a wszystkie serwisy z wynikami na żywo zdążyły zareagować dwójką przy nazwie gości. Weryfikacja VAR wykazała jednak, że Francuz znajdował się na dużym spalonym i gol został anulowany.

To był początek problemów gości, którym brakowało cech wolicjonalnych. Piłkarze Interu wykazywali wielką ambicję i walczyli o każdą piłkę, co zaowocowało odwróceniem losów spotkania mimo gry w osłabieniu. Joao Cancelo dośrodkował ze stałego fragmentu gry, a tor lotu piłki przeciął Mauro Icardi i mieliśmy remis w 52. minucie. To dało do myślenia Massimiliano Allegriemu, który czuł, że spotkanie mimo przewagi liczebnej wymyka się spod kontroli. Przeprowadził ofensywną zmianę, wpuszczając na boisko Paulo Dybalę kosztem defensywnego Samiego Khediry, jednak chwilę później na prowadzeniu byli już gospodarze…

Cała akcja z 65. minuty była jedną wielką pomyłką defensywy Starej Damy. Ivan Perisic wygrał przebitkę na lewym skrzydle i dośrodkował płasko na piąty metr od bramki Gianluigiego Buffona, a futbolówka trafiła w nogi Andrei Barzagliego i wtoczyła się do bramki. Przed meczem taki wynik nie byłby sensacją, jednak okoliczności sprawiły, że był wielkim zaskoczeniem dla wszystkich. Juve nie byłoby jednak sobą, gdyby w jakiś sposób nie wyszło z opresji obronną ręką. Na pięć minut przed końcem niezwykle szczęśliwą akcję przeprowadził Juan Cuadrado, który dogrywając piłkę z linii końcowej trafił w tułów obrońcy Nerrazurrich, a ta dziwnym łukiem wpadła do siatki przecząc prawom fizyki.

Goście poczuli szansę i poszli za ciosem. Kilkadziesiąt sekund później okazję do dośrodkowania z rzutu wolnego miał Dybala, który posłał futbolówkę idealnie na nos Gonzalo Higuaina. Argentyńska akcja pozwoliła gościom triumfować w niesamowitych okolicznościach i utrzeć nosa fanom Napoli, którzy z pewnością w trakcie spotkania w Mediolanie zdążyli przedwcześnie odpalić szampany w swoich domostwach. Podwójnie bolesny jest zwłaszcza fakt, że zwycięstwo liderowi zapewnił znienawidzony Gonzalo Higuain... W końcówce swoje okazje na wyrównanie zmarnował Inter, który wypuścił z rąk wielką szansę.

W niedzielę Napoli z Piotrem Zielińskim i Arkadiuszem Milikiem będzie miało szansę utrzymać dystans jednego punktu do Juve we Florencji.

Inter Mediolan - Juventus Turyn 2:3 (0:1)
Bramki: Icardi 52, Barzagli 65 (s) - D. Costa 13, Cuadrado 87, Higuain 89

 

Inter: Handanovic; Cancelo, Skriniar, Miranda, D'Ambrosio (Karamoh 90+4'); Vecino, Brozovic; Candreva, Rafinha (Valero 81'), Perisic; Icardi (Santon 85')

Juventus: Buffon; Cuadrado, Barzagli, Rugani, Alex Sandro; Khedira (Dybala 61'), Pjanic (Bentacur 80'), Matuidi; D. Costa, Higuain, Mandzukic (Bernardeschi 66')

Żółte kartki: D'Ambrosio, Brozovic - Cuadrado, Pjanic, Barzagli, Mandzukic, Alex Sandro

Czerwona kartka: Vecino 15'