- Nie oskarżę go o to, że próbuje wymusić transfer, ale nie podoba mi się jego postawa. Kilka tygodni temu Mats Hummels skarżył się na niego, że nie przykłada się do treningów jak wcześniej. Takie zachowanie nie pomaga ani jemu, ani zespołowi. Jestem zdezorientowany tym, co robi - czytamy we wtorkowym "Abendzeitung"

Hamann nie zawahał się także nieco mocniej uderzyć w 29-latka. - Przypomnę tylko, że z Lewandowskim w składzie Bayern ani razu nie dostał się do finału Ligi Mistrzów, a gdy na Allianz Arena był Mario Mandzukić to Bawarczycy zagrali w finale - powiedział Niemiec.

Następnie 44-latek wrócił do omawiania zachowania polskiego zawodnika. Przypomniał końcówkę poprzedniego sezonu i pretensje Lewandowskiego do swoich kolegów o to, że nie pomogli mu zdobyć korony króla strzelców. Potem przeszedł do obecnej sytuacji.

- Rummenigge przed meczem z Realem jasno powiedział, że Lewandowski zostaje w Bayernie. Jednak od tego czasu mieliśmy brak uścisku dłoni z trenerem, wszyscy widzimy jego mowę ciała. Dlatego musisz zadać sobie pytanie, czy Lewandowski grałby dobrze w przyszłym sezonie. Latem będzie ekscytująca debata - zwłaszcza w Anglii, gdzie kilka najlepszych klubów potrzebuje topowego napastnika - stwierdził Hamann.

- Lewandowski ma teraz 30 lat, żyje z szybkości. Nie wiesz, jak długo będzie strzelał gole. Nie ma wielu napastników, którzy zagwarantują ci 25 bramek na sezon. Ale Bayern go znajdzie - spuentował były reprezentant Niemiec.