Słynny tenisista w ubiegły czwartek zasiadł na widowni nowego stadionu Estadio Wanda Metropolitano podczas meczu Ligi Europy, Atletico - Arsenal (1:0). Dodatkowo atmosferę podgrzał fakt, że Nadal miał na szyi chustę w barwach Atletico. W sieci rozpętała się prawdziwa burza. - "I on niby jest madridistą!?", "Nadal, fan Realu, na meczu Atletico...", "Co on robi na stadionie Atletico?", "Nadal siedzący w chuście na stadionie Atleti. To zniewaga wszystkich kibiców Realu", "Nadal to zdrajca!" - napisali wściekli kibice "Królewskich".

 

Blisko 32-letni legendarny tenisista całe zamieszanie skomentował dopiero cztery dni później. W poniedziałek w trakcie trwania konferencji prasowej przed turniejem ATP World Tour Masters 1000 w Madrycie wyznał: - W czwartek wybrałem się na mecz Atletico i muszę powiedzieć, że było to wspaniałe przeżycie. Oni maja przepiękny stadion, który warto było zobaczyć na własne oczy. Niestety my mamy problem ze społeczeństwem. To, że jesteś fanem pewnej drużyny, nie musi się przecież wiązać z tym, że jesteś antyfanem innego klubu. Za dużo hipokryzji w tym wszystkim.

 

"Rafa", który jest wielkim sympatykiem piłki nożnej po raz kolejny podkreślił, że jest oddanym miłośnikiem "Los Blancos". - Podkreślę to raz jeszcze, kibicuję tylko Realowi Madryt - zakończył urodzony w Manacor utytułowany tenisista.