Marcin Lepa: Nie dostałeś nagrody MVP, ale myślę, że cały turniej, zwycięstwo w ostatnim dniu spędzonym w Kazaniu i w dniu urodzin swojej córeczki to dla ciebie jeszcze większa nagroda niż tytuł MVP.

Wilfredo Leon: MVP nie jest dla mnie najważniejsza. Wykonałem bardzo dobrą pracę dzisiaj. Maksim Michajłow zagrał dziś bardzo dobrze. Zrobię wszystko dla mojej córki, rodziców, kibiców, którzy zostali dziś i oglądali nasz mecz i dla całego świata.

To nie był łatwy mecz. Zacząłeś dwa sety grając bardzo źle. Dużo błędów, bloki, ale już w trzecim secie odblokowałeś się. Przestałeś popełniać błędy i skończyłeś dwa sety asami. Myślę, że to było decydujące. Łatwo było zapomnieć o tych błędach?

Nie byłem odpowiednio skoncentrowany, ale mam mocną głowę i dalej próbowałem akcja za akcją. Fajnie, że wygraliśmy 3:2.

To był nieprawdopodobny mecz stojący na kosmicznym poziomie. W ten sposób żegnasz się z Kazaniem i idziesz do Perugii. Co to dla Ciebie znaczy?

Dla mnie to naprawdę wielka zmiana. W Kazaniu było mi bardzo dobrze, ale chcę spróbować swoich sił w innym systemie siatkówki.

Zobaczymy cię podczas Ligi Narodów w Polsce? Będziesz przy drużynie Vitala Heynena?

Tak, chcę porozmawiać po polsku z drużyną, trenerem. Chcę się skomunikować i dowiedzieć jaki program ma reprezentacja.

 

Cała rozmowa z Wilfredo Leonem w załączonym materiale wideo.