Do ich pierwszego starcia doszło w maju 2017 roku na gali UFC 211. Po niesamowitym boju, który nie potrwał nawet dwóch rund, sędzia Herb Dean podjął decyzję o tym, że walka zostanie uznana za "no-contest". Alvarez zaatakował wtedy nielegalnymi kolanami, a Poirier nie był w stanie kontynuować pojedynku, lecz wszyscy spodziewali się, że to właśnie ten drugi zostanie uznany za zwycięzcę.

 

Od tego czasu na rewanżu zależało głównie Poirierowi, który jednak zdołał stoczyć dwie walki. Najpierw zdemolował w trzeciej rundzie byłego mistrza wagi lekkiej Anthony'ego Pettisa, by w kwietniu 2018 roku po kolejnej oktagonowej wojnie rozbił Justina Gaethje. Z tym drugim walczył też Alvarez i po równie efektownej walce wygrał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie.

 

Przez długi czas obaj nie mogli dojść do porozumienia: Alvarez czekał na wynegocjowanie lepszego kontraktu, a w tyle głowy miał też ewentualną walkę o pas. Poirier chciał za to udowodnić, że to on jest lepszym zawodnikiem i już niedługo będzie miał taką okazję. Zapowiadają się wielkie fajerwerki!

 

Gala UFC on Fox 30 w Calgary odbędzie się 28 lipca. Zobaczymy tam m.in. występ Joanny Jędrzejczyk (14-2, 4 KO, 1 SUB), która zmierzy się z Tecią Torres (10-2, 1 SUB).