W wywiadzie udzielonym Radiu France Bleu, który będzie można usłyszeć w najbliższą niedzielę w audycji Stade Bleu, były współdyrektor organizacji mistrzostw świata we Francji w 1998 roku zdradza, że organizatorzy mundialu skorzystali z "małego przekrętu", aby Francja i Brazylia spotkały się dopiero w finale imprezy. Mimo że regulamin był znany przed losowaniem robili wszystko, aby te dwie potęgi piłkarskie nie spotkały się w drodze do finału.

 

- Gdyby Francja i Brazylia skończyły na pierwszym miejscu w fazie eliminacyjnej, obie reprezentacje mogłyby się spotkać dopiero w finale - zdradza Platini.

 

- Byliśmy gospodarzami, więc trzeba było wykorzystać tą okoliczność! Czy mieliśmy się trudzić organizacją imprezy przez sześć lat i nie moglibyśmy sobie trochę pomóc. Przecież w poprzednich mistrzostwach świata organizatorzy również kombinowali i szukali różnych tryków, aby ułatwić zadanie swoim reprezentacjom - precyzuje dawny pretendent UEFA.

 

W 1998 Francja (kraj organizacyjny) i Brazylia (zwycięzca edycji 1994) był rozstawione w tych mistrzostwach. Zespoły rozstawione miały być wylosowane po raz pierwszy w historii MŚ w sposób przypadkowy. Jednak Brazylia została automatycznie wstawiona do grupy A, a Francja do grupy C.

 

Po zakończeniu meczów eliminacyjnych, w których oba kraje znalazły się na pierwszym miejscu, do bezpośredniego ich spotkania doszło dopiero w finale 12 lipca 1998 roku.

 

I tak spełniło się marzenie Komitetu Organizacyjnego do mistrzostw świata 98 w Paryżu. Ciekawe, czy na jaw nie wyjdą jakieś nowe machlojki i poznamy, co mogłoby się ewentualnie zdarzyć w czteroletniej drodze do Rosji.