Każde spotkanie mundialu obsługiwane będzie przez czterech takich sędziów: głównego oraz trzech asystentów.

 

Arbiter z Lublina właśnie podczas tej wielkiej imprezy, 28 czerwca, skończy 42 lata. Spotkania ekstraklasy prowadzi od sezonu 2005/06, a od początku 2009 roku ma uprawnienia sędziego międzynarodowego FIFA. Przygodę z futbolem rozpoczął od treningów i gry w młodzieżowych zespołach Lublinianki, później jako młodzieżowiec grał w czwartoligowym Granicie Bychawa. Dość wcześnie jednak zdecydował, że chce zostać piłkarskim rozjemcą.

 

Nie mając jeszcze 19. lat ukończył kurs sędziowski i jeszcze w tym samym 1995 roku został sędzią rzeczywistym. W szybkim tempie awansował na kolejne szczeble rozgrywek. W edycji 1998/99 debiutował w czwartoligowym towarzystwie sędziów z ośmiu ówczesnych województw, by w następnej zająć w tym gronie pierwsze miejsce i awansować na sędziego szczebla centralnego.

 

W ekstraklasie zadebiutował 30 lipca 2005 roku w meczu 2. kolejki Korona Kielce - Odra Wodzisław Śląski i w 13. kolejnych sezonach prowadził dotąd 276 spotkań naszej najwyższej klasy rozgrywkowej, dwa finały i cztery półfinały Pucharu Polski oraz jedno spotkanie o Superpuchar. Jest magistrem ekonomii UMCS, pracował m.in. w Cukrowni Lublin, ale pod koniec 2008 roku zdecydował się zostać profesjonalnym arbitrem piłkarskim.

 

Jako debiutanta o statusie sędziego międzynarodowego już w 2009 roku UEFA nominowała go do prowadzenia meczów finałowego turnieju mistrzostw Europy do lat 17 w Niemczech, dwa lata później sędziował ME U-19 w Rumunii, a w 2013 roku ME U-21 w Izraelu.

 

Na arenie międzynarodowej, oprócz spotkań międzypaństwowych (m.in. meczu Japonia - Argentyna o puchar Cesarza Japonii), prowadził dotąd siedem spotkań z cyklu Ligi Mistrzów i 34 Ligi Europejskiej. Kiedy po raz pierwszy w Polsce, 7 lipca 2017 roku, w meczu o Superpuchar Polski między Legią Warszawa i Arką Gdynia prowadzonym przez Szymona Marciniaka oficjalnie i w pełnym zakresie zastosowano system powtórek wideo tzw. VAR (Video Assistant Referee) odpowiedzialnym za system był Paweł Gil.

 

Ci dwaj arbitrzy najczęściej też współpracowali podczas całego sezonu ekstraklasy, w którym VAR już funkcjonował. Zapewne docenieniem tej współpracy przez IFAB (Międzynarodową Radę Piłkarską, odpowiedzialną za przepisy w futbolu i kontrolującą m.in. jak funkcjonuje VAR w poszczególnych federacjach) i FIFA było to, że po nominacji Marciniaka na arbitra głównego mundialu w Rosji, kolejne wyróżnienie związane z obsługą systemu VAR spotkało Gila. Jedną z osób mających znaczący wpływ na rozwój kariery Pawła Gila, zwłaszcza w początkowym okresie, jest pierwszy lubelski międzynarodowy sędzia piłkarski Dobrosław Stec.

 

"Pawłowi bardzo pomogło to, że sam grał w piłkę, bo znacznie lepiej niż inni wyczuwa sytuacje, które zawiera artykuł dotyczący prawidłowego, czy nieprawidłowego ataku. Poza tym Paweł był zawsze sprawny i wspaniałe zaliczał wszelkie próby sprawnościowe jakimi poddawani są sędziowie. Trochę więcej czasu zajęło mu doskonalenie takich elementów jak współpraca z asystentami, czy ustawianie się na boisku, ale to zdobywa się w praktyce, czyli podczas sędziowania. Ambicja i odpowiedzialność w podejściu do swojej profesji są podstawą jego kariery, w czym pomocne są też takie cechy jak zdecydowanie i duża odporność psychiczna. Serdecznie gratuluję Pawłowi tej nominacji i z ogromną satysfakcją śledzę jego postawę” - ocenia Stec, honorowy prezes LZPN.

 

Przed rokiem Paweł Gil pełnił funkcję lubelskiego koordynatora EURO U-21, a po organizacyjnym sukcesie prezydent Lublina Krzysztof Żuk powierzył mu taką samą rolę na przyszłoroczne piłkarskie mistrzostwa świata do lat 20, które odbędą się w Polsce, a Lublin będzie jednym z miast gospodarzy.