Zizou zaszokował cały piłkarski świat odchodząc z Realu Madryt po trzech latach pracy i trzech kolejnych triumfach w rozgrywkach Ligi Mistrzów. "Zdecydowałem zakończyć swoją pracę w roli szkoleniowca Realu Madryt. To trudny moment, ale moim zdaniem to najlepszy czas na taką decyzję. Zespół potrzebuje zmian po tych trzech latach" - zaszokował wszystkich były reprezentant Francji, w którym wielu widziało szkoleniowca Królewskich na lata.
 
Obecny na zwołanej w czwartek konferencji prasowej Perez podkreślił, że to "bardzo niespodziewana decyzja".
 
Jak można się było spodziewać, momentalnie ruszyła karuzela spekulacji na temat następcy Francuza na Santiago Bernabeu. Według angielskich "Metro" i "Mirror" szokującym następcą Zizou może być Arsene Wenger, który kilka tygodni temu pożegnał się z Arsenalem po 22 latach na ławce trenerskiej.
 
72-letni już menedżer po zakończeniu przygody z The Gunners otrzymał już między innymi ofertę poprowadzenia francuskiego Saint-Etienne, jednak nie zdecydował się jej przyjąć.
 
Według informacji "Cadena COPE" głównym kandydatem jest Mauricio Pochettino, a więc dużo młodszy i perspektywiczny menedżer Tottenhamu. Nie od dziś jest on łączony z przenosinami do Madrytu.
 
Dziennikarz Guillem Balague wspominał także o kandydaturach Włochów: Massimiliano Allegriego, Maurizio Sarriego czy Antonio Conte.