Po czterech spotkaniach mieliśmy remis 2:2, a emocjami moglibyśmy rozdzielić kilka innych spotkań. W piątym po raz kolejny zawodnicy stworzyli dobre widowisko, które przyniosło rozstrzygnięcie dopiero w ostatnich sekundach na korzyść Anwilu. Gospodarze triumfowali nie tylko dzięki dobrej skuteczności rzutów za trzy, ale także dzięki indywidualnym akcjom takich zawodników jak Ivan Almeida.

W drugiej kwarcie ładnym rajdem rywali zgubił Kamil Łączyński i kątem oka dostrzegł niepilnowanego kolegę. Almeida mógł rzucać za trzy punkty, ale zobaczył, że przeciwnicy raczej się od niego odsuwają, więc po prostu ruszył przed siebie, wyskoczył najwyżej, jak mógł i efektownym wsadem zaskoczył ostrowian!

- Linia końcowa to podstawa! A tymczasem Almeida mógł nam zagrać jordanowską akcję - powiedział komentujący to spotkanie Adam Romański.

Cała akcja w załączonym materiale wideo.