- Do tej pory trener Nawałka bardzo chętnie korzystał z Krzyśka Mączyńskiego i ten za zaufanie odpłacał dobrą postawą na boisku. Teraz widać coś nie zaiskrzyło. Wiadomo, że miał on problemy zdrowotne, w Legii Warszawa nie był wiodącą postacią, a ostatnio nawet nie grał z powodu kontuzji. Z jego dyspozycją było musiało być coś nie tak, jak powinno. Krzysiek ma już 31 lat i w tym wieku trudno w dwa, trzy tygodnie odbudować wysoką formę – uważa Baszczyński.

Cieniem na informacji o powołaniu kadry na mistrzostwa świata w Rosji położyła się informacja o kontuzji barku, jakiej doznał środkowy obrońca Kami Glik. Na razie nie wiadomo, czy będzie on mógł pojechać do Rosji. Jego miejsce w 23-osobowej kadrze ma ewentualnie zająć Marcin Kamiński. Zdaniem Baszczyńskiego to jednak nie obrońca VfB Stuttgart zastąpiłby Glika w podstawowej jedenastce.

- Naturalnym zmiennikiem Kamila wydaje się być Thiago Cionek. On najbardziej rozumie się z drużyną, ostatnio zbierał pochlebne recenzje za swoje występy w Serie A. Jan Bednarek dopiero niedawno zaczął grać w Southampton i nie ma takiego doświadczenia – uważa były obrońca Ruchu Chorzów i Wisły Kraków.

Zdaniem Baszczyńskiego ewentualny brak w kadrze Glika to ogromne osłabienie, porównywalne wręcz do straty Roberta Lewandowskiego.

- To Glik był liderem naszej defensywy. Nie mamy takiego drugiego piłkarza w obronie. To był filar, przywódca, a jego nieobecność może się negatywnie odbić także na sferze mentalnej reprezentacji. Trzeba mieć nadzieję, że Kamil, który jest twardzielem na boisku, będzie równie silny poza nim i szybko upora się ze swoim problemem – liczy Baszczyński.

W gronie piłkarzy wybranych przez trenera Nawałkę zabrakło dwóch młodych gwiazd polskiej ekstraklasy – Sebastiana Szymańskiego z Legii Warszawa i Szymona Żurkowskiego z Górnika Zabrze.

- Dla nich było to ogromne wyróżnienie, że wytrwali do tego momentu, gdy została ogłoszona ostateczna kadra. Oni na pewno będą się nadal rozwijać i są przyszłością reprezentacji – nie ma wątpliwości Baszczyński.

Turniej w Rosji rozpocznie się 14 czerwca. Rywalami Polaków w grupie H będą kolejno: Senegal (19 czerwca w Moskwie), Kolumbia (24 czerwca w Kazaniu) i Japonia (28 czerwca w Wołgogradzie).