Artur Łukaszewski: Chcielibyśmy wiedzieć, co robisz teraz, czy zostajesz w Polsce, bo jeszcze niedawno mówiliśmy o tym, że się wahasz, ale ostatecznie zdecydowałeś się zostać. Z kim się przygotowujesz i gdzie przed kolejną galą UFC w lipcu?

 

Marcin Tybura: Tak, trenuję w klubie S4 w Warszawie, właściwie wróciłem po części do starego składu trenerskiego, za parter jest odpowiedzialny Kamil Umiński, za zapasy Dawid Popolski. Pracuję natomiast z nowym trenerem od stójki, którym jest Rafał Korczak oraz z nowym trenerem od przygotowania fizycznego - z Pawłem Ziemkiewiczem. W S4 mam też kilku młodych zawodników, z którymi sparuję, ale również mam dwie osoby wyższe ode mnie, wiadomo nie tak jak mój następny rywal, bo ciężko znaleźć takiego żeby miał 2,13, ale ci również pomagają mi w przygotowaniach.

 

Maciej Turski: Gdybyś mógł nam powiedzieć, dlaczego nie zdecydowałeś się tym razem na wyjazd do klubu Jackson Wing MMA, bo poza kamerami mówiłeś, że ten amerykański sen nie jest taki jak wszyscy o tym piszą i warunki w Polsce są zdecydowanie bardziej dostosowane do Ciebie niż było to za oceanem.

 

Ja od początku mojego wyjazdy do Stanów nie mówiłem, że tam jest lepiej, a u nas gorzej czy odwrotnie, mówiłem że jest inaczej. Tam jest inne podejście, ale myślę, że sporo z tych rzeczy można zrobić w Polsce, teraz tym bardziej pasuje mi zrobić te przygotowania tutaj, bo gala jest w Hamburgu, więc nie będę przylatywał z USA i się aklimatyzował w Hamburgu. Myślę że można dobrać sobie takich ludzi do współpracy, z którymi się dobrze czujesz i z którymi się rozwijasz. Wydaje mi się, że ja tak zrobiłem i czuje się naprawdę dobrze, czuje że przygotowania idą dobrze. Niedługo wchodzę już w taki pełen okres sparingowy, jest to końcówka przygotowań, chociaż zostało jeszcze sześć tygodni, ale ja się przygotowuję już od trzech miesięcy, więc widzę to światło w tunelu, że niedługo kończę.

 

Gala UFC odbędzie się 22 lipca w Hamburgu. Transmisja na sportowych antenach Polsatu.