Rywalizacja Messiego i Ronaldo jest ozdobą europejskiej i światowej piłki w ostatnich 10 latach. W tym czasie żaden inny piłkarz nie otrzymał Złotej Piłki, a obaj zawodnicy mają swoich wiernych kibiców, którzy kochają swoich pupili, a nienawidzą tych drugich. Wiele razy zastanawiano się, który z geniuszy futbolu jest lepszym piłkarzem, ale takie dyskusje mają tyle samo sensu co te pt."Co było pierwsze: jajko czy kura?".

Angielskie media sugerują, że mamy właśnie do czynienia z kolejną odsłoną cichej rywalizacji Cristiano i Leo. Po golu na 1:0 w starciu MŚ 2018 z Hiszpanią, Portugalczyk zaprezentował bowiem cieszynkę, która polegała na gładzeniu się po brodzie. W ten sposób Ronaldo miał nawiązać do sesji zdjęciowej Messiego, podczas której Argentyńczyk pozował wraz z kozami i hasłem "goat", oznaczającym kozę w jezyku angielskim. GOAT to jednak również "greatest of all time", czyli "najlepszy w historii". Tym samym Cristiano chciał pokazać, że to jednak on jest najlepszy.

To jedna z teorii angielskich dziennikarzy odnośnie tajemniczej cieszynki Portugalczyka. Druga dotyczy Davida De Gei, który próbował rozproszyć Ronaldo przed wykonaniem rzutu karnego w 4. minucie. Brodaty Hiszpan nie wyprowadził z równowagi rywala, który po chwili trafił do siatki i mógł dopiec De Gei. Sam Ronaldo nie potwierdził jednak w czyją stronę skierowana była cieszynka.