Poniedziałkowe konferencje prasowe Kolumbijczyków i Anglików odbyły się w dusznej sali na stadionie Spartaka, która – w przeciwieństwie do tego pięknego obiektu - nie pasuje do mistrzostw świata. Mieszczący niewiele ponad sto krzesełek pokój przypomina raczej dużą piwnicę niż miejsce, gdzie dziennikarze z całego świata zadają pytania trenerom i piłkarzom. Naprawdę ciężko jest tu się zmieścić.

Najpierw z mediami spotkali się trener Pekerman oraz napastnik jego ekipy Radamel Falcao.

Jednym z głównym tematów był stan zdrowia Jamesa Rodrigueza. Król strzelców poprzednich mistrzostw świata ma ostatnio problemy z kontuzjami. Zagrał dość krótko z Japonią, cały mecz z Polską (miał udział przy dwóch golach) i kiedy wydawało się, że wszystko jest w porządku, w spotkaniu z Senegalem musiał opuścić boisko w 31. minucie z powodu urazu łydki.

- Otrzymaliśmy dobre wiadomości od lekarzy po badaniach. Mamy jeszcze ponad jeden dzień, żeby zobaczyć, jak się James czuje. Liczymy, że będzie gotowy do występu we wtorek – powiedział Pekerman. Jak dodał, ewentualną opcją jest Luis Muriel.

- On zagrał wspaniale przeciwko Senegalowi, jego umiejętności okazały się bardzo pożyteczne. Jest szybki, świetnie wyszkolony technicznie – podkreślił selekcjoner.

W czasie konferencji dziennikarze zwracali się do Pekermana „profesorze”. Prawie 69-letni szkoleniowiec często podkreślał klasę najbliższych rywali, ale zaznaczał, że jego zespół również dysponuje dużymi umiejętnościami, a na dodatek wciąż się rozwija.

- Kolumbia ma duży potencjał. Jesteśmy w stanie rywalizować z faworytami, takimi jak Anglia. Ten zespół ma świetnych graczy, szybkich, ale myślę, że to dla nas dobry moment, żeby zagrać wspaniały mecz, na miarę oczekiwań – przyznał trener.

W fazie grupowej jego zespół przegrał najpierw z Japonią 1:2, grając już od trzeciej minuty w dziesiątkę, następnie pokonał Polskę 3:0 oraz Senegal 1:0.

- Cierpieliśmy w tym turnieju. Przegraliśmy pierwszy mecz, gdy musieliśmy rywalizować w osłabieniu. To była wyrównana grupa – przyznał Pekerman.

Nie chciał komentować faktu odpadnięcia z turnieju Argentyny w 1/8 finału.

- Ja zawsze skupiam się na prowadzonej przeze mnie drużynie, nie mówię o innych. Nie będę się wypowiadał również na temat Argentyny – uciął.

O znaczeniu wtorkowego spotkania mówił również Radamel Falcao.

- Od dziecka marzyliśmy o takiej chwili. Czujemy odpowiedzialność, mamy wielką szansę w naszych rękach. Będziemy starać się realizować nasz plan. Marzę o siedmiu meczach w turnieju, ale wiem, że musimy robić krok po kroku – podkreślił zawodnik AS Monaco.

32-letni napastnik występował krótko w Anglii, w Manchesterze United i Chelsea Londyn, jednak nie zrobił tam kariery.

- Nie błyszczałem w Anglii, ale to wszystko już przeszłość. To wspaniałe móc spotkać się z tą reprezentacją na takim etapie mundialu. Nasi piłkarze są gotowi – podkreślił Falcao.

Po konferencji Kolumbijczycy zaczęli trening, otwarty przez kwadrans dla mediów. Na początku Pekerman zebrał wokół siebie piłkarzy i długo z nimi rozmawiał. W tym czasie – kilkanaście metrów dalej, przy bocznej linii - James Rodriguez leżał na specjalnej macie i miał ćwiczenia rozciągające.

Kiedy Kolumbijczycy trenowali, trwała już konferencja selekcjonera Anglików Garetha Southgate’a. On też zdaje sobie sprawę, czym dla jego młodego zespołu jest wtorkowe spotkanie.

- Od dwunastu lat nie wygraliśmy na mundialu meczu w fazie pucharowej. Jest to więc świetna okazja dla tych młodych piłkarzy, aby zajść dalej niż w przeszłości ich bardziej doświadczeni koledzy. Myślę, że bardzo cieszą się tą szansą – podkreślił Southgate.

Jego podopieczni przeprowadzili trening już w poniedziałkowy ranek w Sankt Petersburgu, jeszcze przed wylotem do Moskwy.

- Było dużo naprawdę dobrej energii podczas zajęć. Inna sprawa, że pogoda się tam zmieniła, więc może dlatego piłkarze biegali więcej. Jeżeli chodzi o Kolumbię - to przeciwnik, którego bardzo szanujemy. Ma znakomitych zawodników – dodał angielski selekcjoner.

Początek wtorkowego meczu na stadionie Spartaka o godz. 20 polskiego czasu.