"Dzisiaj miałem ciężki dzień, jestem jeszcze obolały po kraksach na bruku (na 9. etapie) i nie czułem się najlepiej. Na podjeździe pod Colombiere nie dotrzymałem tempa najlepszym i straciłem 50 sekund do liderów. Oczywiście strata nigdy nie jest dobra, ale mamy przed sobą jeszcze 11 etapów, z czego najcięższe dopiero przed nami. Wierzę, że to słabszy dzień po kraksach i kolejne będą już lepsze. Trzymajcie za mnie kciuki!" -  napisał Majka na swoim profilu na Facebooku.