- Nie mamy żadnych obaw o karate, judo czy softball, także o rywalizację lekkoatletów lub pływaków. Ale sądzę, że w wioślarstwie, kajakarstwie czy kilku innych dyscyplinach, które w Japonii nie cieszą się dużą popularnością, znaczna pomoc ze strony międzynarodowych federacji będzie potrzebna, szczególnie przy planowaniu operacyjnym przebiegu konkurencji - powiedział Coates.

Opinia przedstawiciela MKOl pojawiła się po tym, gdy niektóre federacje międzynarodowe m.in. żeglarska i baseballu oficjalnie zgłosiły swoje obawy dotyczące dochowania przez japońskich organizatorów standardów olimpijskich.

Już w kwietniu 2018 roku podczas konwencji SportAccord w Bangkoku organizatorzy tokijskich igrzysk spotkali się z krytyką ze strony kilku federacji. Zastrzeżenia były m.in. do planowania konkurencji, zanieczyszczenia wody w akwenach, na których odbędą się regaty oraz spodziewanych kłopotów z komunikacją.

- Chcemy, aby sportowcy i kibice byli w stanie dotrzeć na areny sportowe bez żadnych problemów. Organizatorów czeka trudne zadanie, musimy im w tym pomóc. Na pewno przyda się doświadczenie z poprzednich igrzysk - przyznał Australijczyk Coates, który jest przewodniczącym komitetu koordynacyjnego MKOl ds. Tokio 2020.

Igrzyska olimpijskie w stolicy Japonii odbędą się w dniach 24 lipca - 9 sierpnia 2020 roku.