W niedzielę Tybura wygrał po raz pierwszy od 17 czerwca 2017 roku. Wcześniej przegrał dwa pojedynki z rzędu z Fabricio Werdumem (23-8-1, 6 KO, 11 SUB) i Derrickiem Lewisem (20-5-1, 17 KO, 1 SUB). Była to więc bardzo ważna walka w kontekście jego dalszej kariery. Zdeterminowany Polak zaprezentował się  z dobrej strony i pokonał jednogłośnie na punkty najwyższego zawodnika w historii MMA.

 

– To była trudna walka. Miałem spore problemy z przejściem dużego zasięgu Stefana Struve. To doświadczony zawodnik, który potrafi korzystać ze swoich atrybutów. Po dwóch porażkach czuję, że muszę zrobić coś więcej, żeby rzucać komukolwiek wyzwanie. Chciałbym podziękować polskim fanom, którzy wspierali mnie tutaj w arenie, a także przed telewizorami. Dziękuję za doping – powiedział po walce Tybura.

 

Cała rozmowa z Marcinem Tyburą w załączonym materiale.