Łukasz Wiejak: Wyobrażam sobie, że musi być w was ogromna sportowa złość, bo na pewno nie byliście gorsi w dzisiejszym meczu.

 

Tomasz Loska: Dokładnie. Ja z perspektywy bramkarza drużyny Górnika czuję, że byliśmy lepsi. Stworzyliśmy o wiele więcej sytuacji bramkowych, o wiele bardziej zagrażaliśmy bramce Trencina. Tak naprawdę Trencin zagroził nam tylko raz. Sytuacja, gdzie straciliśmy bramkę wzięła się od naszego błędu indywidualnego. Mamy w sobie ogromną sportową złość, ale to dobrze świadczy przed meczem rewanżowym, ponieważ na pewno każdy da z siebie wszystko.

Czy jesteś w stanie ocenić, co takie mecze dają w perspektywie rewanżu lub ewentualnie dalej?

To jest nowe doświadczenie. Każdy z nas dopiero zaczyna grać w Europie i cieszymy się, chcemy wygrywać. Widać, że nasza gra wygląda z meczu na mecz coraz lepiej. To napawa optymizmem i chcielibyśmy wygrywać mecze, bo tutaj podstawowym założeniem było nie stracić bramki. Niestety się nie udało, ale też nie udało się też tej bramki strzelić. Ale jedziemy za tydzień do Trencina i chcielibyśmy udowodnić, że w tym meczu byliśmy lepsi, że możemy pokonać te drużynę i przejść do następnej rundy.

Cała rozmowa do obejrzenia w załączonym materiale wideo.