Obaj Polacy wystąpili w turnieju głównym dzięki otrzymanym od organizatorów „dzikim kartom”. W bratobójczym pojedynku lepszy okazał się Michalski (1591. na liście ATP), który pokonał starszego o trzy lata Dembka (421. ATP) 6:2, 6:4.

„Jestem bardzo zadowolony, że wygrałem z Michałem. To był dla mnie ciężki mecz, bo na co dzień razem trenujemy, a w jedynym naszym wcześniejszym pojedynku przegrałem z nim po trzech długich setach” – przyznał Michalski.

18-letni zawodnik po raz pierwszy miał okazję stanąć na starcie challengera ATP.

„Przed spotkanie starałem się spokojnie do niego podejść, ale nie było łatwo, bo challenger to jest zupełnie inny turniej i inne wyzwanie niż features, w których rywalizowałem wśród seniorów. A do tej pory występowałem głównie w turniejach juniorskich” – dodał.

W 1/8 finału Michalski zmierzy się ze zwycięzcą spotkania Wojciecha Marka (1690. ATP) z rozstawionym z numerem osiem Hiszpanem Danielem Gimeno-Traverem (183. ATP). 17-letni Polak dostał „dziką kartę” przeznaczoną dla Jerzego Janowicza, który wycofał się z imprezy.

W poniedziałek w pierwszej rundzie turnieju głównego wystąpi także Paweł Ciaś (409.), którego rywalem jest Argentyńczyk Andrea Collarini (288.).