Deloitte od lat przygotowuje analogiczny raport dotyczących klubów ekstraklasy, ale 1. ligą wcześniej się nie interesowano. Zestawienie powstało w oparciu o dane dostarczone przez kluby i nie były one weryfikowane przez Deloitte.

 

Za GKS uplasowały się Górnik Łęczna - 10,7 mln oraz Miedź Legnica - 9,7. Górnikowi w osiągnięciu takiego wyniku pomogło to, że w pierwszej połowie 2017 roku grał jeszcze w ekstraklasie. - Pierwsza trójka raportu: GKS Katowice, Górnik Łęczna i Miedź Legnica może pochwalić się przychodami zbliżonymi do klubów z dolnej części ekstraklasy - ocenił Marcin Diakonowicz, partner, lider Sports Business Group Deloitte.

 

Sytuacja każdego z tych klubów jest teraz inna. Miedź jako jedyna z tej trójki uzyskała promocję i niedawno rozpoczęła historyczny, pierwszy sezon w najwyższej klasie. Drugim klubem, który awansował w 2018 roku, było Zagłębie Sosnowiec, choć pod względem przychodów zajęło dopiero 14. miejsce - 3,8 mln. Sosnowiczanie jednak wydawali bardzo dużo na pensje. W relacji do przychodu było to aż 189 proc. Za optymalny poziom przyjmuje się 60 proc.

 

GKS wciąż występuje w Fortuna 1 Lidze, a Górnik Łęczna obecnie występuje - po drugim z rzędu spadku - 2. lidze. Na jego wysoką pozycję w rankingu w dużym stopniu "zapracowały" dochody z pierwszej połowy 2017 roku, kiedy zespół z Lubelszczyzny grał jeszcze w ekstraklasie.

 

Łącznie przychody klubów z działalności operacyjnej, bez uwzględnienia transferów, wyniosły w 2017 roku 106,6 mln - to niespełna 1/5 tego, co generują kluby z ekstraklasy. Ich źródła podzielono na trzy kategorie: komercyjne (m.in. umowy sponsorskie), transmisje (w tym premie) oraz z dnia meczu (m.in. sprzedaż biletów). Zdecydowanie największą część przychodów - średnio 82 proc. - stanowią te komercyjne.

 

"Taki odsetek oznacza, że osoby zarządzające klubami dobrze radzą sobie na rynku i rozumieją jak ważne jest pozyskiwanie środków na rozwój. Dla całej polskiej piłki istotne jest, aby zaplecze było silne, dynamiczne i realizowało swe zadania" - uważa Martyna Pajączek, prezes zarządu Pierwszej Ligi Piłkarskiej.

 

Słabą stroną pierwszoligowych klubów są przychody z transferów. W ubiegłym roku sprzedały piłkarzy za łączną kwotę 5,42 mln, z czego 2,08 było dziełem Górnika Łęczna.

 

Duże pole do poprawy jest także w liczbie kibiców na stadionach. Średnio każde spotkanie z trybun oglądało 2244 osoby. Pułap czterech tysięcy udało się przekroczyć tylko trzem zespołom: Ruchowi Chorzów - 4629 (pół sezonu w ekstraklasie), Podbeskidziu Bielsko-Biała - 4275 i GKS Tychy - 4140. Natomiast frekwencja na dwóch obiektach była poniżej tysiąca. Mowa o Bytovii Bytów - 619 i Puszczy Niepołomice - 754.


Ranking polskich klubów piłkarskiej 1. ligi na podstawie przychodów w 2017 roku:
1. GKS Katowice 12,4 mln zł 2. Górnik Łęczna 10,7 3. Miedź Legnica 9,7 4. Chrobry Głogów 9,4 5. GKS Tychy 7,1 6. Bytovia Bytów 6,7 7. Ruch Chorzów 6,3 8. Raków Częstochowa 6,0 9. Podbeskidzie Bielsko-Biała 5,5 10. Odra Opole 4,9 11. Stal Mielec 4,3 12. Wigry Suwałki 4,3 13. Pogoń Siedlce 4,2 14. Zagłębie Sosnowiec 3,8 15. Olimpia Grudziądz 3,3 16. Chojniczanka Chojnice 2,8 17. Stomil Olsztyn 2,8 18. Puszcza Niepołomice 2,3