Po rewanżowym meczu Spartak Trnawa - Legia Warszawa (0:1) w drugiej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzów powiedzieli:

 

Dean Klafuric (trener Legii): Ten dwumecz przegraliśmy w Warszawie, a w zasadzie w 93. minucie spotkania przy Łazienkowskiej, kiedy straciliśmy drugiego gola. Jednak w Trnawie moja drużyna pokazała, że jest w stanie grać dużo lepiej. Jestem dumny z zawodników, bo walczyli do końca, choć wszystko toczyło się nie po naszej myśli. Nawet grając w osłabieniu kontrolowaliśmy grę, stwarzaliśmy sytuacje bramkowe i strzeliliśmy gola. W końcówce byliśmy blisko zdobycia kolejnego. Podjęliśmy ryzyko i Carlitos był bliski celu.

 

- Można dyskutować, czy czerwone kartki Marko Vesovica i Domagoja Antolica były wynikiem głupoty, ale piłkarze byli bardzo zmotywowani, a to naturalne po takim meczu jak w Warszawie. Staraliśmy się kontrolować tę motywację i skierować ją na dobrą drogę. Myślę, że ta motywacja była pozytywna.

 

Radoslav Latal (trener Spartaka): To bardzo miły wieczór, bo awansowaliśmy do kolejnej rundy. Potwierdziło się jednak, że Legia jest silna. Przez pierwsze 15-20 minut byliśmy aktywni i staraliśmy się nie dopuszczać do sytuacji bramkowych. Jednak później to goście przejęli inicjatywę. My z kolei byliśmy niedokładni i traciliśmy wiele piłek.

 

- Oczywiście pomogły nam czerwone kartki dla rywali, bo gdyby Legia walczyła w pełnym składzie, byłoby nam dużo trudniej. Po przerwie przeciwnik zagrał bardziej ofensywnie i był groźniejszy. Mogliśmy zagrać lepiej w ofensywie i zdobyć bramkę. Jednak wyeliminowanie Legii to dla nas wielki sukces, bo to zawsze była uznana drużyna.