Pomysłodawcą i organizatorem gali jest promotor Tomasz Babiloński. Do udziału w "Talent Factory" zaprosił utalentowanych pięściarzy i kickbokserów, którzy chcą sprawdzić się na profesjonalnym ringu bokserskim. Najlepsi mają szansę na stałą współpracę z szefem grupy Babilon Promotion, współtwórcą sukcesów m.in. Krzysztofa Głowackiego, byłego mistrza świata WBO w wadze junior ciężkiej.

Jednym z uczestników zbliżających się zawodów w Amfiteatrze w Międzyzdrojach będzie 26-letni Kowalczyk, brązowy medalista młodzieżowych mistrzostw Polski z 2014 roku i "etatowy" ćwierćfinalista seniorskich MP.

- Na co dzień, jako żołnierz zawodowy w jednostce powietrznodesantowej, jestem spadochroniarzem. Utrzymywanie dobrej kondycji fizycznej należy do moich obowiązków, więc można powiedzieć, że robię w życiu to co lubię. Mam czas i na swoje treningi bokserskie, i dodatkowo prowadzę zajęcia dla innych pięściarzy z "Czerwonych Beretów". Kocham ringowe wojny, bo uwielbiam walkę. Mam nadzieję, że zasłużę na miano odkrycia gali Tomasza Babilońskiego - stwierdził Kowalczyk.

Zwycięzca Akademickich MP 2017, student Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, pochodzi z miejscowości Lubrza koło Prudnika. Jego pierwszym klubem był Carbo z oddalonych o ponad 100 kilometrów Gliwic.

- Nie miałem możliwości trenowania gdzieś bliżej domu. Zdarzało się, że po wieczornym piątkowym treningu nie zdążałem na ostatni pociąg, więc trzeba było w środku nocy wracać autostopem. Byłem tak zajarany boksem, że mogłem wszystko zrobić, żeby ćwiczyć. Jako młody chłopak szukałem różnych zajęć, aby mieć własne pieniądze, np. rozwoziłem gazety po okolicznych miejscowościach - dodał zawodnik również takich klubów jak 06 Kleofas i AZS AWF Katowice oraz Desant Gliwice.

Brak medalu na niedawnych MP w Karlinie sprawił, że komandos Kowalczyk postanowił poszukać szczęścia wśród bokserów-profesjonalistów. Na gali Babilońskiego spotka się z bytomianinem Krzysztofem Stawiarskim, który w tym roku wygrał dwa zawodowe pojedynki.

- Transmisja telewizyjna, fajna oprawa gali, światła, publiczność... Długo czekałem na taką szansę. Trenuję boks około 10 lat, mam stoczonych prawie 150 walk, także m.in. w Rosji, ale niestety zdecydowaną większość za darmo, dlatego najwyższa pora na zmiany. Chcę się realizować w zawodowym pięściarstwie - przyznał pięściarz wagi junior ciężkiej, którego sportowymi idolami są słynni Amerykanie Joe Frazier i Mike Tyson.

Jedną z pasji Kowalczyka jest motoryzacja.

- Mam bzika na punkcie starych samochodów, a wymarzone auto to amerykański plymouth roadrunner rocznik 1969 - dodał.