Fani kapitana Biało-Czerwonych, którzy odwiedzą jego konto mogą być zdziwieni. Aktualnie w opisie piłkarza widnieje informacja, że jest zawodnikiem... reprezentacji Turcji. Wszystko dlatego, że autorami włamania najprawdopodobniej byli hakerzy z tego właśnie kraju.

Żeby tego było mało opublikowali na profilu Polaka wpis "Popieram Turcję, która jest w opozycji do USA" w trzech językach: angielskim, niemieckim i tureckim. Został on jednak szybko usunięty.

 


"Lewy" ma teraz ważniejsze rzeczy na głowie. Już w niedzielę rozpocznie swój kolejny sezon w barwach Bayernu meczem Superpucharu Niemiec z Eintrachtem Frankfurt. Niemieckie media podają, że 29-letni Polak może nie rozpocząć meczu w wyjściowej jedenastce. Pierwszy gwizdek tego starcia o godz. 20.30.