Fiodorow: Nie jestem w pełni zadowolona, chciałam srebra

Inne
Fiodorow: Nie jestem w pełni zadowolona, chciałam srebra
fot. PAP

Joanna Fiodorow, która w niedzielę zdobyła w Berlinie brązowy medal w rzucie młotem lekkoatletycznych mistrzostw Europy przyznała, że nie jest w pełni zadowolona, bo celowała w srebro. "Anita na razie jest poza zasięgiem. Cieszę się, że wracam na podium" - dodała.

Złoto wywalczyła po raz czwarty z rzędu Anita Włodarczyk (RKS Skra Warszawa) rezultatem 78,94.

"Jest medal i to jest najważniejsze. Znowu wracam na podium - z dobrym wynikiem, bo 74 metry to jest dla mnie dobry rezultat, chociaż marzyłam o tym, żeby poprawić rekord życiowy" - powiedziała po konkursie brązowa medalistka ME.

Zawodniczka OŚ AZS Poznań przyznała, że ten krążek jest dla niej ważniejszy i cenniejszy od tego, który zdobyła cztery lata temu z Zurychu.

"W pewnym momencie nie chciało mi się już rzucać. Myślałam o tym, żeby po igrzyskach w Rio de Janeiro zakończyć karierę, bo nic nie wychodziło. Całe szczęście moja przyjaciółka i zarazem obecna trenerka (Malwina Wojtulewicz) powiedziała, żebym spróbowała. Ona uwierzyła we mnie. No i wróciłam. Znów staję na podium. Ciężki rok za mną, bo była kontuzja, ale teraz jest rewelacja. Wracam do Polski z medalem. To jest dla mnie najważniejsze" - podkreśliła.

Dodała jednak, że jej niedzielne rzucanie nie było perfekcyjnie. Wskazała, że "źle wchodziła" w obrót. Niedosyt ma dlatego, że nie poprawiła rekordu życiowego - 75,09. Oceniła, że była przygotowana na próby w okolicach 76 metrów.

"Anita Włodarczyk jest rekordzistką świata. Póki co jest poza zasięgiem. Mam jeszcze jeden start w Chorzowie w Memoriale Kamili Skolimowskiej i zobaczymy, co z niego wyniknie. Jeżeli wszystko się fajnie zgra, to może jednak dodam coś do rekordu życiowego" - stwierdziła.

Przyznała na koniec rozmowy z dziennikarzami, że nie jest szczególnie szczęśliwa, bo chciała mieć srebro. "Nie zagrała jednak technika. Co zrobić. Takie życie, taki sport. Jutro będzie radość z medalu. Wysłuchanie Mazurka Dąbrowskiego na podium to super sprawa" - oceniła.

29-letnia Fiodorow ma obecnie w swojej kolekcji dwa medale mistrzostw Europy. Jej zdaniem, żeby z powodzeniem rywalizować na świecie, gdzie liczą się jeszcze m.in. Chinki, musi się ustabilizować i być bardziej powtarzalna.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze