Marcin Feddek: Jesteś jedynym piłkarzem, który przeczytał ujawniony raport? A może chociaż do niego zajrzałeś?

Łukasz Fabiański: Nie przeczytałem, a tylko na chwilę do niego zerknąłem. Pytałem kilka osób, które przeanalizowały raport, czy po prostu znajdę tam coś ciekawego. Dostałem jednak odpowiedź, że to klasyczny raport, bez konkretów.

W raporcie znajduje się informacja, że na mundialu zadecydował jeden trening przed meczem z Senegalem. Została źle zaplanowana pora zajęć, nie zregenerowaliście odpowiednio organizmów i stało się to, co widzieliśmy. Czy jeden trening mógł o tym faktycznie zaważyć?

Moim zdaniem? Nie. Tym bardziej godzina zajęć. Myślę, że ta jednostka treningowa nie mogła aż w takim stopniu wpłynąć na naszą dyspozycję podczas całego turnieju. Nie wiem, czy faktycznie tak z tego raportu wynika, ale nie można przez pryzmat jednych zajęć obwiniać nas za postawę w Rosji.

Jak to się stało, że sztab szkoleniowy, który czasami do rana analizował pewne elementy przekombinował i nie trafił z formą?

Znając trenera Adama Nawałkę nie wolno zapominać, że on zawsze dążył, aby drużyna czuła się jak najlepiej. Zawsze chciał rozwijać wszystkich członków kadry. Przed turniejem spróbował poszukać alternatywy w postaci nowego systemu gry, ale niestety podczas turnieju to po prostu nie zafunkcjonowało.

Wypowiedź Łukasza Fabiańskiego w załączonym materiale wideo!