Biało-czerwoni trenują w Warszawie, a w czwartek o godz. 11 wylecą do Bolonii, gdzie dzień później rozegrają mecz z Italią w Lidze Narodów. Od soboty przebywać będą we Wrocławiu. Tam 11 września zagrają towarzysko z Irlandią.

 

Po nieudanych dla Polski mistrzostwach świata w Rosji z funkcji trenera drużyny narodowej zrezygnował Adam Nawałka, a jego miejsce zajął Jerzy Brzęczek.

 

- Jest nowy selekcjoner, więc każdy chce się pokazać i walczyć o miejsce w drużynie. Nie podchodzimy do tego na luzie. Na zgrupowania zawsze przyjeżdża się po to, żeby wygrywać mecze - powiedział Szczęsny na konferencji prasowej.

 

Włosi sensacyjnie nie zakwalifikowali się na rosyjski mundial. Zdaniem polskiego bramkarza Juventusu Turyn nie oznacza to jednak, że będzie łatwo o zwycięstwo.

 

- Ich brak na MŚ to była niespodzianka, ale to wciąż mocny zespół, zmotywowany, żeby zostawić za sobą te nieudane dwa lata. To będzie ciężki mecz. Mnie towarzyszyć będą dodatkowe emocje, bo zagram przeciwko kolegom z klubu i z kraju, w którym mieszkam. Nie powiem publicznie, jak grać przeciwko nim, bo nie chcę, żeby we włoskiej lidze to wiedzieli. Troszkę bym sobie dołki kopał - żartował Szczęsny.

 

37-krotny reprezentant kraju nie chciał też porównywać stylu pracy Nawałki i Brzęczka.

 

- Na razie jesteśmy po dwóch treningach i trudno o jakiekolwiek porównania. Trzeba trochę poczekać i zrozumieć wszystkie metody pracy trenera. A nawet wtedy nie chciałbym mówić o tym publicznie - zaznaczył Szczęsny.

 

Mecz w Bolonii rozpocznie się o godzinie 20.45. W trzeciej grupie dywizji A rywalizuje również Portugalia.