Beckham spełnił swojego marzenie i w środę wraz ze wspólnikami już oficjalnie mógł ogłosić, że w 2020 roku jego klub będzie występował w MLS. Inter Miami jest to projekt, któremu słynny w przeszłości piłkarz poświęcił się w ostatnich latach. Zaangażowanie opłaciło się bowiem "Becks" i jego inwestorzy m.in. wybudowali stadion, który może pomieścić 25 tysięcy widzów.

 

43-letni Anglik ma być magnesem, który przyciągnie wielkie gwiazdy do Miami. Były kapitan reprezentacji "Synów Albionu" chce, żeby w jego klubie zagrał właśnie Cristiano Ronaldo. Portugalski gwiazdor w przeszłości wyznał, że byłby skłonny u schyłku kariery zagrać w MLS. Jednak umowa CR7 z Juventusem kończy się dopiero wraz z końcem czerwca 2022 roku.

 

W ostatnim czasie grę w Stanach Zjednoczonych wybrały inne piłkarskie gwiazdy - Zlatan Ibrahimović oraz Wayne Rooney. Beckham chce, aby jego rodak, który jest najlepszym strzelcem w historii Manchesteru United, trafił do jego klubu. Ponadto jeden z najsłynniejszych piłkarzy na świecie ma plan, aby nakłonić Zinedine'a Zidane'a, żeby ten został trenerem Interu Miami. Plany byłego świetnego skrzydłowego robią olbrzymie wrażenie.