Z kolei Tomasz Bernat będzie zasiadać w komitecie technicznym (drugie najważniejsze ciało w IBU), który decyduje m.in. o kalendarzu imprez oraz przepisach.

„Kongres wybierający władze na kolejną kadencję odbywa się co cztery lata. Mój wybór to nobilitacja dla naszej kilkunastoletniej, dobrze wykonywanej pracy całego środowiska. Została ona doceniona przez delegatów z 51 krajów” - powiedziała Gerasimuk, jedyna kobieta w dziewięcioosobowym zarządzie, która weszła z trzecim wynikiem (35 głosów).

W trakcie kongresu rozstrzygane są nie tylko kwestie personalne. Uczestniczy w nim ponad 150 delegatów (po trzech z każdej federacji). Każde państwo ma jeden głos.

„Sprawy zmian w przepisach, regulaminach, statucie będą omawiane w sobotę. Było już natomiast głosowanie, w którym utrzymano status niepełnego członkostwa Rosji w IBU na kolejne dwa lata. To oznacza, że nie może ona mieć swoich przedstawicieli w gremiach kolegialnych Unii. Natomiast zawodnicy mogą startować” – wyjaśniła Gerasimuk.

Powodem takich działań wobec federacji rosyjskiej były kwestie związane z dopingiem.

Gerasimuk funkcję szefa PZBiath. pełni od czterech lat. Ze związkiem jest związana od 2006 roku, była m.in. jego sekretarzem generalnym. W czerwcu została ponownie wybrana na prezesa będąc jedynym kandydatem. Poparło ją 39 delegatów, jeden był przeciw.

"Jesteśmy dumni z tego, że zwiększamy przychody na cele statutowe. Nie mamy żadnych zobowiązań, jesteśmy wiarygodnym kontrahentem, możemy realizować mnóstwo zadań niezależnie od dotacji" – podsumowywała krótko swoją pierwszą kadencję.

W kwietniu zarząd związku zdecydował, by nie przedłużać wygasającej umowy z norweskich trenerem kobiet Tobiasem Torgersenem. Jego funkcję przejęła Ukrainka Nadia Biłowa, która pracowała z seniorkami w latach 2002-2010. Zespół biathlonistów prowadzi Nikołaj Panitkin, a mieszaną młodzieżówkę Tomasz Sikora.