US Open: Rosolska powalczy o pierwszy tytuł wielkoszlemowy

Tenis
US Open: Rosolska powalczy o pierwszy tytuł wielkoszlemowy
fot. PAP

Alicja Rosolska o godz. 18 czasu polskiego wystąpi w finale miksta w turnieju US Open. Warszawianka walczy o pierwszy w karierze tytuł wielkoszlemowy. O 24. triumf w imprezie tej rangi w singlu zagra z kolei tego dnia słynna amerykańska tenisistka Serena Williams.

Rosolska najdłużej spośród reprezentantów Polski pozostała w stawce tegorocznych zawodów w Nowym Jorku. To najbardziej udany, jak na razie, sezon 32-letniej tenisistki, która specjalizuje się w grze podwójnej. Wcześniej jej najlepszym wynikiem w Wielkim Szlemie była 1/8 finału zarówno w deblu, jak i w mikście. W lipcu razem ze swoją stałą od pewnego czasu partnerką Amerykanką Abigail Spears dotarła do półfinału Wimbledonu. W Nowym Jorku przegrały mecz otwarcia i warszawianka, która jako jedyna z Biało-Czerwonych zgłosiła się do rywalizacji par mieszanych, mogła skoncentrować się w pełni na tej konkurencji.

Rosolska w mikście przy okazji startów w Wielkim Szlemie łączy siły z różnymi tenisistami. Teraz podjęła współpracę z Nikolą Mekticem. Chorwat także po raz pierwszy zaprezentuje się w decydującym meczu turnieju tej rangi.

Po drugiej stronie kortu w sobotę staną Bethanie Mattek-Sands i Jamie Murray, brat byłego lidera rankingu ATP w singlu Andy'ego. Reprezentantka gospodarzy pochwalić się może pięcioma tytułami zdobytymi w imprezach tej rangi, w tym dwoma w mikście. Brytyjczyk także ma na koncie pięć takich sukcesów, ale w tym trzy wywalczone w grze mieszanej.

Rosolska powalczy o to, by polscy kibice nie obeszli się smakiem po raz drugi w ostatnich dniach, obserwując zmagania na obiektach Flushing Meadows. W piątek w finale debla Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo musieli bowiem uznać wyższość przeciwników.

Dotychczas w turniejach wielkoszlemowych Biało-Czerwoni wystąpili w czterech decydujących pojedynkach mikstów, ale żaden z nich nie zakończył się ich sukcesem. Aż trzy z tych spotkań odbyło się we French Open - Jadwiga Jędrzejowska dotarła do tego etapu w 1947, Klaudia Jans-Ignacik w 2012, a Marcin Matkowski w 2015 roku. W tym ostatnim przypadku w składzie rywali była... Mattek-Sands. Matkowski w finale gry mieszanej zaprezentował się wcześniej jeszcze raz - sześć lat temu udało mu się dotrzeć do tego etapu właśnie w US Open.

Sobotni mecz Rosolskiej będzie szóstym finałem nowojorskiej imprezy z udziałem polskiego zawodnika. Jędrzejowska dotarła do tego etapu w singlu w 1937 roku, a w kolejnej edycji udało jej się to w deblu. Siedem lat temu w grze podwójnej na ostatnim spotkaniu zatrzymali się Matkowski i Mariusz Fyrstenberg.

Kubot jako jedyny z Biało-Czerwonych ma w dorobku dwa tytuły wielkoszlemowe. Oba wywalczył w deblu - cztery lata temu w Australian Open i rok temu w Wimbledonie. Pozostałe dwa polskie sukcesy w zawodach tej rangi także były odniesione w grze podwójnej. W 1939 roku we French Open po tytuł sięgnęła Jędrzejowska, w 1978 roku w Australian Open Wojciech Fibak.

O godz. 22 czasu polskiego na kort centralny wyjdzie rozstawiona z "17" Williams i występująca z "20" Naomi Osaka. Zawodniczki dzieli przepaść. Prawie 37-letnia Amerykanka po raz 31. wystąpi w finale Wielkiego Szlema w singlu, a młodsza o 16 lat Japonka debiutuje w takim pojedynku. Jest też pierwszą w historii reprezentantką Kraju Kwitnącej Wiśni, która dotarła do decydującego meczu zawodów tej rangi.

Williams zapisze się w historii, jeśli w sobotę odniesie zwycięstwo. Zrówna się pod względem liczby triumfów w zawodach tej rangi w singlu z rekordzistką wszech czasów Margaret Court. Australijka jednak część ze swoich sukcesów zanotowała jeszcze przed profesjonalizacją tenisa. Amerykanka jako jedyna z zawodniczek rywalizujących wyłącznie w rozpoczętej w 1968 roku Open Erze może pochwalić się wygraniem 23 imprez tej rangi w grze pojedynczej (sześciokrotnie zwyciężyła w Nowym Jorku).

Wyniki reprezentantki gospodarzy tym bardziej imponują, że niewiele ponad rok temu - 1 września 2017 roku - urodziła córkę. Zmagająca się z komplikacjami po porodzie zawodniczka wróciła do rywalizacji w marcu. Początkowo daleka była od swojej zwyczajowej formy, ale w już lipcowym Wimbledonie grała w finale.

Osaka, która ma także amerykańskie obywatelstwo, jak mało która zawodniczka, może pochwalić się korzystnym bilansem w rywalizacji z Williams. Wygrała jedyne jak na razie ich spotkanie, które miało miejsce w marcu w pierwszej rundzie turnieju WTA w Miami - 6:3, 6:2. Od tego czasu jednak dyspozycja byłej liderki światowego rankingu znacząco się poprawiła.

KN, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze