Zatorski: Jesteśmy w gronie faworytów

Siatkówka

Reprezentacja Polski już za chwilę rozpoczyna bój na mistrzostwach świata we Włoszech i Bułgarii. Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie reprezentacja Kuby. Podopieczni Vitala Heynena to obrońcy tytułu wywalczonego cztery lata temu. W gronie złotych medalistów był m.in. libero naszej kadry Paweł Zatorski, który w rozmowie z Marcinem Lepą podzielił się odczuciami przed zbliżającym się mundialem.

Marcin Lepa: Cztery lata uciekły bardzo szybko. Tak naprawdę to był pierwszy turniej, w którym powiedziałeś ja jestem pierwszy libero i od tego momentu nie oddałeś już nikomu pola. Pamiętasz to wszystko?

 

Paweł Zatorski: Pamiętam. Pamiętam także, że rok wcześniej byłem pierwszym libero na mistrzostwach Europy. Mistrzostwa świata wszyscy wspominamy super, ale teraz jest nowy etap, nowy turniej. Marzymy o tym, żeby powtórzyć dobrą grę i żeby to się przełożyło na dobry wynik.

 

To kompletnie inna drużyna. Przyjechaliśmy tutaj jako obrońcy tytułu? Czy przyjechaliśmy jako jedni z siedmiu, ośmiu drużyn-pretendentów?

 

Myślę, że chętnych do tej gry na tym ostatnim etapie jest około ośmiu, dziewięciu drużyn, z tego co wyliczałem sobie w głowie. W tym gronie jesteśmy i my, i wiemy jak długa jest ta kolejka, i jak ciężka będzie batalia do gry w tych najważniejszych meczach. Będzie trzeba wylać wiele kropli potu na boisku, żeby znaleźć się w szóstce, później w czwórce. Na pewno zespołom, które będą grały do końca potrzebne będzie szczęście oraz umiejętności.

 

Mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy, Igrzyska Olimpijskie to są specyficzne turnieje. Jesteś gdzieś zamknięty, zagranicą, długi turniej, czasami trzeba szybko zapominać, bo przechodzi się do następnego meczu. A ty do pokoju dostałeś młodego zawodnika. To dobrze dla ciebie? To dobrze dla niego? Jak to będzie?

 

Myślę, że dobrze dogadujemy się z Barkiem Kwolkiem. W sumie to nie dostałem go z przydziału. Razem dogadaliśmy się, że dzielimy pokój. On nie chrapie, a mnie to jest bardzo na rękę (śmiech). Ja też nie chrapię i to jest ważny element układanki. Myślę, że pomagamy sobie nawzajem doświadczeniem i w drugą stronę – młodością, energią.

 

Jak ważny jest pierwszy mecz mundialu? Zawsze to otwarcie, niezależnie z kim grasz.

 

Musiałem się na szybko zastanowić z kim ten pierwszy mecz gramy, bo tak naprawdę przed turniejem nie skupiamy się tak dokładnie na przeciwnikach, z którymi będziemy mieli okazję grać. Zawsze skupiamy się na każdym treningu, sparingu. Ostatnio w głowie mieliśmy Belgów. Naszemu trenerowi bardzo zależało na tym, żebyśmy z nimi dobrze pograli. Wyszło to dobrze i możemy już w tej chwili powoli zaczynać skupiać się na kolejnych rywalach, czyli na Kubie i reszcie.

 

Rozmowa z Pawłem Zatorskim w załączonym materiale wideo.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze