Irańczycy wygrali w sobotę w Warnie z Kubańczykami 3:1. Po trzech kolejkach mają na koncie komplet zwycięstw i są już pewni występu w drugiej rundzie mundialu.

 

- To ważne, ale istotne są dla nas wszystkie grupowe mecze, a nie pojedynczy. Przed nami bardzo trudne spotkanie z Polakami i chcemy kontynuować zwycięską passę - podkreślił w rozmowie z dziennikarzami Ebadipour.

 

Do pojedynku między jego drużyną narodową a biało-czerwonymi dojdzie w poniedziałek. Zdaniem 25-letniego zawodnika zwycięzca tego spotkania zajmie pierwsze miejsce w grupie.

 

- Ten mecz będzie bardzo ważny. Ten, kto go wygra, zostanie w Warnie na drugą fazę. To będzie bardzo trudny pojedynek dla obu zespołów i oba będą walczyć do końca o zwycięstwo - zapewnił.

 

Przyjmujący Skry podkreślił, że Polacy, mimo zmian w składzie w porównaniu z drużyną z 2014 roku, pozostają bardzo wymagającym rywalem.

 

- To bardzo silny zespół z bardzo dobrymi zawodnikami. To prawda, że są nową drużyną, ale wciąż jedną z najlepszych na świecie. Pamiętam MŚ sprzed czterech lat, które wygrali. Nie możemy powiedzieć, że jesteśmy lepsi od nich. Zarówno my, jak i oni należymy do światowej czołówki. Nawet ostatnio, choć wygraliśmy z nimi, to mieliśmy małe kłopoty - wspomniał.

 

Poprzednio drużyny te zmierzyły się w połowie czerwca w fazie interkontynentalnej Ligi Narodów. Ekipa z Bliskiego Wschodu zwyciężyła 3:0.

 

- To było jednak bardzo zacięte i trudne spotkanie. Ale zgadza się, że to, iż wygraliśmy, jest ważne z psychologicznego punktu widzenia - przyznał Ebadipour.

 

Podczas meczów między tymi zespołami w przeszłości nieraz dochodziło do spięć pod siatką.

 

- Takie nerwowe momenty są czymś normalnym w przypadku każdego zespołu, który traci punkty. Nie przywiązywałbym więc do tego wagi. Mam nadzieję, że jeśli do czegoś dojdzie, to będą to tylko rozmowy pod siatką, a nie kłótnie. Nie lubię takich sporów podczas meczu, ale czasem one się zdarzają - zaznaczył.

 

Irańczyk przyznał, że rozmawiał już z polskimi kolegami z klubu. Na pytanie, z którym spośród biało-czerwonych ma najbliższe relacje, nie wskazał żadnego, dodając z uśmiechem, że wszyscy są jego najlepszymi przyjaciółmi.

 

Od ubiegłego roku drużynę z Bliskiego Wschodu prowadzi Igor Kolakovic. Ebadipour w samych superlatywach wypowiadał się na temat trenera z Czarnogóry.

 

- To naprawdę dobry szkoleniowiec. Czasem jak tracimy punkt, to wśród zawodników robi się nerwowo, ale pracowaliśmy z trenerem dużo nad mentalnością. To ważne przy budowie świetnej drużyny i dotyczy to nie tylko Iranu, ale każdego zespołu - podkreślił.