Podbeskidzie prowadziło w Tychach już 2:0 po elektryzującej końcówce pierwszej połowy, jednak gospodarze przeprowadzili skuteczną pogoń i na kwadrans przed końcem spotkania było 2:2. Zgodnie z siatkarską maksymą, to gospodarze powinni zwyciężyć 3:2 i wykorzystać słabość przyjezdnych, jendak to Podbeskidzie było bliżej wygranej.
 
Wszystko za sprawą znakomitego rajdu Przemysława Płachety, który na lewym skrzydle efektownym trikiem minął Marcina Kowalczyka. Obrońca ratował się faulem, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Uderzał Guga Palavandishvili, jednak jego intencje świetnie wyczuł stojący między słupkami Konrad Jałocha.
 
Po odbiciu piłki Gruzin otrzymał od losu szansę na dobitkę, ale i tym razem sprytniejszy był Jałocha! Po wielkim zamieszaniu i ingerencji obrońców, piłka zatańczyła na linii bramkowej i jakimś cudem nie trafiła do siatki.
 
Rzut karny i fantastyczne parady w załączonym materiale wideo.