"The Underground King" pozostaje wolnym zawodnikiem. Wraz z przegraną walką z Dustinem Poirierem na gali UFC Fight Night w Calgary wygasła jego umowa z amerykańskim gigantem. Mimo zaledwie jednej wygranej w ostatnich czterech starciach Alvarez to dalej łakomy kąsek na scenie MMA. Amerykanin byłby wzmocnieniem praktycznie dla każdej organizacji na świecie, stąd też trwa walka o jego względy.

 

Spekuluje się, że najbliżej pozyskania Amerykanina jest singapurskie ONE FC. Tymczasem w wyścigu znalazło się miejsce dla KSW. Tak bowiem wynika z wpisu współwłaściciela organizacji Martina Lewandowskiego.

- Hej, Eddie Alvarezie, wygrywałeś tytuły w UFC i w Bellatorze. Chcesz spróbować wygrać też w KSW? - napisał.

 

Mistrzem KSW w wadze lekkiej jest Mateusz Gamrot, który jakiś czas temu wyzywał Alvareza do walki.