Boniek: Piłkarz, który nie gra w klubie, nie da kadrze niczego

Piłka nożna

- Prawdą jest, że zawodnik, który nie gra w klubie, nie zagwarantuje wydolności na poziomie stu procent, ani tego, że będzie biegał przez cały mecz. Każdy sport ma to do siebie, że aby być w formie, trzeba regularnie ćwiczyć lub grać. Moim zdaniem zawodnik, który nie gra w ogóle w klubie, nie jest w stanie dać reprezentacji czegokolwiek, ale ostateczna decyzja zawsze należy do trenera - powiedział w cyklu "Prawda Futbolu" prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Jednym z kluczowych warunków Adama Nawałki przy powoływaniu piłkarzy do reprezentacji Polski była regularność występowania w klubach. Kultywowanie tej tradycji zapowiedział również nowy selekcjoner Jerzy Brzęczek, jednak zwrócił również uwagę na fakt, że formowanej przez niego drużyny może nie stać na rezygnację z niektórych zawodników nie grających na co dzień w lidze. O ryzyku drzemiącym w powoływaniu nieaktywnych piłkarzy dyskutowali Roman Kołtoń i Zbigniew Boniek w cyklu "Prawda Futbolu".

 

- Podstawowy lewy obrońca u Brzęczka Arkadiusz Reca nie gra w klubie w ogóle. Tak samo Jan Bednarek oraz Jakub Błaszczykowski, czyli w sumie mamy trzech piłkarzy, którzy i tak będą zapewne powoływani regularnie. Podczas mistrzostw Europy U-21 trener Marcin Dorna wystawił pięciu piłkarzy, którzy nie grali regularnie i to przełożyło się na końcowy wynik. Później ta sama sytuacja miała miejsce w przypadku Adama Nawałki i rosyjskiego mundialu - powiedział Kołtoń.

 

- Na następne zgrupowanie zostanie powołanych 25 lub nawet 27 zawodników. Mamy przed sobą dwa ważne mecze - 11 października z Portugalią oraz 14 z Włochami, oba w Lidze Narodów. Prawdą jest, że zawodnik, który nie gra w klubie nie zagwarantuje wydolności na poziomie stu procent, ani tego, że będzie biegał przez cały mecz. Każdy sport ma to do siebie, że aby być w formie, trzeba regularnie ćwiczyć lub grać. Natomiast ułożenie strategii należy już stricte do trenera. Ostatnim razem Jerzy Brzęczek nie powołał Kamila Grosickiego, jednak tym razem znalazł dla niego miejsce. Myślę, że w przypadku Bednarka opłaca się nam "trzymać go w drużynie" w kontekście zbliżających się mistrzostw Europy 2020. Inna sytuacja jest z Błaszczykowskim, który będzie miał już wtedy 34 lata, ale nie skupiałbym się na roztrząsaniu jakichś koligacji rodzinnych. Faktem jest jednak to, że moim zdaniem zawodnik nie grający w ogóle w klubie, nie jest w stanie dać reprezentacji czegokolwiek - powiedział Boniek.

 

Prezes PZPN podkreślił również, że zatrudniani przez niego trenerzy mają całkowicie wolną rękę i nie ingeruje on nigdy w ich decyzje.

 

- Siedzenie na ławce praktycznie wyklucza zawodnika w kontekście gry w kadrze, jednak trzeba zwrócić uwagę, że może on być potrzebny trenerowi za miesiąc, dwa lub nawet w kolejnej rundzie. W tym czasie może się zaś wiele zmienić, jeśli chodzi o jego sytuację w klubie. U nas decyzja zawsze należy do trenera - dodał prezes.

 

Pod lupę został wzięty również występ Błaszczykowskiego w zremisowanym 1:1 meczu reprezentacji Polski z Włochami.

 

- Jeżeli ktoś zapytałby mnie, czy Kuba pomógł na lewym skrzydle w Bolonii młodemu Recy, to bez wahania powiedziałbym, że tak - powiedział Kołtoń.

 

Pełne odcinki cyklu "Prawda Futbolu" dostępne pod tym LINKIEM.

 

Cała dyskusja w załączonym materiale wideo.

AŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze