Igor Marczak: Jak Pan ocenia inicjatywę Armia Fight Night?

Generał Jarosław Gromadziński: Ja od samego początku kibicuję tej idei. Jestem zwolennikiem, by walka w bliskim kontakcie była na porządku dziennym w wojsku polskim. Wspomagam i wspieram organizatorów tej gali, bo to bardzo dobry pomysł.

Treningi różnych sztuk walki powinny być obowiązkowe w wojsku?

Jestem zwolennikiem wprowadzenia tego typu zajęć w struktury wojska. Nie powinniśmy się też ograniczać i wprowadzać szeroką gamę sportów walki. To musi być standard w szkoleniu profesjonalnych żołnierzy.

Jak wyglądały treningi sportów walki, gdy Pan zaczynał swoją przygodę z wojskiem?

Powiem szczerze, nie wracajmy do tych czasów. Wtedy walka wręcz była sprowadzona do obowiązkowego zaliczenia. Były to sztuczne pokazy, bez ładu i składu. Obecnie nowe metody szkolenia, przygotowania i propagowania sportu są bardziej efektywne. Efekty widać na tej gali.

Cała rozmowa w załączonym materiale wideo.