Po siedmiu kolejkach rozgrywek ekstraklasy Lechia prowadziła w tabeli z dorobkiem 17 punktów. W trzech kolejnych meczach gdańszczanie przegrali w Krakowie z Wisłą 2:5, zremisowali u siebie 3:3 z KGHM Zagłębiem Lubin i ulegli w Płocku Wiśle 0:1 i spadli na trzecie miejsce. Pojawiły się więc głosy, że w gdańskim klubie dzieje się coś złego, że drużyna jest w kryzysie. Podczas konferencji prasowej trener Lechii zapewniał, że nic takiego nie ma miejsca.  

 

- Trenujemy tak samo jak wcześniej. Zachowaliśmy standardy oraz jakość pracy. Nasza gra, szczególnie w ofensywie, sprawia, że dochodzimy do wielu bramkowych sytuacji, strzelamy sporo goli i stwarzamy efektowne widowiska. Wielu ekspertów podkreśla, że na mecze Lechii patrzy się z przyjemnością. Poza tym nikt nie lubi z nami grać, bo jesteśmy solidnym zespołem i potrafimy być różnorodni.

 

Według trenera o kryzysie w zespole nie może być mowy.

 

- Panujemy nad tym, co dzieje się w drużynie i nie widzę, żeby działo się coś złego. Czasami trzeba oczywiście przełknąć gorzką pigułkę i kibice mają prawo czuć niedosyt po ostatnich rezultatach. Uważam jednak, że możemy być optymistycznie nastawieni przed kolejnymi meczami. Wynik jest wypadkową wielu rzeczy, ale jestem zadowolony z tego, jak trenują zawodnicy i wierzę, że solidna, konsekwentna praca przyniesie efekt i Lechia będzie wygrywać.

 

Najbliższy mecz Lechia rozegra już w sobotę. O godzinie 18.00 gdańszczanie podejmą Zagłębie Sosnowiec. Beniaminek zdobył do tej pory siedem punktów i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli ekstraklasy. Nie wygrał jeszcze meczu na wyjeździe. Stokowiec zaznacza, że nie ma to znaczenia i do tego rywala jego zespół podejdzie tak, jak do każdego innego.

 

- Niezależnie od przeciwnika nasze nastawienie jest takie samo. Wiemy, że nie ma łatwych meczów i niczego nie można dopisywać sobie przed pierwszym gwizdkiem. Łatwo można się oszukać, o czym przekonało się pięć drużyn ekstraklasy, które już w pierwszej rundzie pożegnały się z Pucharem Polski. Podchodzimy z pokorą do najbliższego spotkania i nie zamierzamy zawieść kibiców. Chcemy cieszyć grą  naszych sympatyków, ale jednocześnie mieć wspólną satysfakcję ze zwycięstwa.

 

Podczas konferencji nie zabrakło też ciepłych słów o najbliższym rywalu Lechii. Wg. Stokowca miejsce w tabeli nie jest adekwatne do umiejętności piłkarzy i siły sosnowiczan.  

 

- Zagłębie to nieobliczana i dobrze przygotowana kondycyjnie drużyna, która pod względem parametrów fizycznych plasuje się w czołówce ekstraklasy. Na razie nie znajduje to potwierdzenia w wynikach, jednak za nami dopiero 10 kolejek. Na pewno nie zlekceważymy rywali, bo darzymy rywali szacunkiem i respektem, ale w sobotę chcemy zademonstrować swoje walory, przejąć kontrolę nad meczem i rozegrać je według własnego scenariusza.