Bayern, którego piłkarzem jest Robert Lewandowski, nie miał serii trzech ligowych meczów bez wygranej od sezonu 2010/11, kiedy trenerem był Holender Louis van Gaal. W sobotę o godz. 18.30 podopieczni chorwackiego szkoleniowca Niko Kovaca zrobią wszystko, żeby taka passa się nie powtórzyła.

 

Remis z Augsburgiem 1:1, porażka w Berlinie z Herthą 0:2 oraz remis z Ajaxem Amsterdam 1:1 w Champions League kosztował Bawarczyków utratę pozycji lidera w obu rozgrywkach. W Bundeslidze prowadzi obecnie Borussia Dortmund Łukasza Piszczka, która zgromadziła 14 punktów i ma imponujący bilans bramek: 19-5. Bayern jest drugi, ma o punkt mniej i gole 12-5.

 

"Dwa punkty w trzech meczach to oczywiście za mało, ale szczęście jeszcze do nas wróci" - powiedział bramkarz i kapitan zespołu Manuel Neuer.

 

Drużyna z Moenchengladbach też udanie rozpoczęła sezon i po sześciu kolejkach ma tylko dwa punkty straty do sobotniego rywala.

 

"Bayern miał teraz +brutalną+ serię i bardzo będzie chciał wrócić na zwycięską ścieżkę. My oczywiście mamy nadzieję, że uda nam się dodatkowo sfrustrować rywali w ten weekend" - powiedział pomocnik gości Christoph Kramer.

 

Borussia to dość niewygodny przeciwnik dla monachijczyków. W ostatnich ośmiu potyczkach ligowych trzy razy zwyciężyła i dwukrotnie zremisowała. W tabeli od dawna nie dotrzymuje kroku słynnemu rywalowi, który wywalczył tytuł mistrzowski w sześciu ostatnich sezonach, jednak w bezpośredniej konfrontacji potrafi sprawić niespodziankę.

 

"Bayern nie odniósł zwycięstwa w trzech kolejnych meczach o stawkę i można sobie to tłumaczyć na różne sposoby. Wszyscy tam zastanawiają się, dlaczego chwilowo nie układa się tak dobrze, jak w pierwszych siedmiu spotkaniach - wszystkich wygranych. Rywale poszukują lekkości gry, której chwilowo nie mają. Ale założenie, że w sobotę też tak będzie, byłoby dla nas zabójcze. W tej drużynie wszystko może się zmienić w mgnieniu oka" - przestrzegł na konferencji prasowej trener Borussii Dieter Hecking.

 

Sobotnie spotkanie będzie także okazją na przełamanie dla Lewandowskiego, który nie trafił do siatki od meczu z Schalke 04 Gelsenkirchen 22 września, kiedy wykorzystał rzut karny.

 

Wcześniej w sobotę, o 15.30, swoje spotkanie rozegra lider. Borussia Dortmund, która w tym sezonie jeszcze nie przegrała, podejmie Augsburg. Trzecia w tabeli Hertha Berlin o tej samej porze zmierzy się na wyjeździe z FSV Mainz.

 

W stołecznym zespole imponuje były piłkarz Legii Warszawa Ondrej Duda, który w tym sezonie zdobył pięć ligowych bramek i prowadzi w klasyfikacji strzelców. O jedno trafienie mniej ma inny zawodnik Herthy - Bośniak Vedad Ibisevic. Lewandowski do siatki trafił dotychczas trzykrotnie.