Paco Alcacer jest w tym sezonie nie do zatrzymania! W naszym kraju zachwycami się wyczynami Krzysztofa Piątka, jednak Hiszpan jest jeszcze skuteczniejszy, notując wręcz niewyobrażalne liczby! Niechciany w Barcelonie snajper odżył w Dortmundzie i to on rozpoczął strzelanie w Cardiff zrywając pajęczynę bramki Wayne'a Hennesseya.
 
To nie był koniec popisów Paco, którego piłka w polu karnym rywali trzymała się jak magnes. Snajper podwyższył prowadzenie w 29. minucie na 3:0. Tuż po golu statystyki Paco były kosmiczne: 9 goli w trakcie 216 minut spędzonych na boisku w tym sezonie w klubie i reprezentacji. To daje bramkę co 24 minuty!
 
Statystyka nieco pogorszyła się po rozegraniu 73 minut (zastąpił go Iago Aspas), jednak inną niezwykle ciekawą stworzył Sergio Ramos. Stoper La Furia Roja trafił w tym spotkaniu do siatki, co było jego piętnastym golem w narodowych barwach. To więcej niż wielkie legendy hiszpańskiej piłki, a więc Andres Iniesta i grający w XX wieku Luis Suarez (po 14).
 
Wynik w 74. minucie ustalił Marc Bartra. Hiszpanie jesienią grają jak z nut niezależnie od desygnowanej przez Luisa Enrique jedenastki. W meczach o punkty wygrali na Wembley z Anglią (2:1) i zdemolowali Chorwację 6:0.
 
Walia - Hiszpania 1:4 (0:3)
Bramki: Vokes 89 - Alcacer 8, 29, Ramos 19, Bartra 74
 
Walia: Wayne Hennessey; Chris Gunter, Ashley Williams (James Chester 46'), Ben Davies; Connor Roberts, Ethan Ampadu (Andy King 50'), Joe Allen (Matthew Smith 62'), Declan John, Harry Wilson (David Brooks 46'); Aaron Ramsey, Sam Vokes
 
Hiszpania: David de Gea (Kepa Arrizabalaga 46'); Cesar Azpilicueta (Jonatan Otto 63'), Raul Albiol, Sergio Ramos (Marc Bartra 46'), Jose Gaya; Jose Ceballos, Rodri, Saul Niguez (Koke 46'), Suso (Rodrigo 81'); Alvaro Morata, Paco Alcacer (Iago Aspas 73')