Wilusz: Skupiam się na jak najlepszej grze w Rostowie!

Piłka nożna
Wilusz: Skupiam się na jak najlepszej grze w Rostowie!
fot. PAP

- Jeżeli będzie taka sytuacja, że jestem w kadrze potrzebny, to będzie to dla mnie duże wyróżnienie. Wiadomo, że gra w drużynie narodowej to ogromny zaszczyt, ale nie robię nic na siłę. Walczymy z Rostowem o zajęcie jak najlepszego miejsca w lidze, a ja chcę w jak najlepszy sposób pomóc drużynie zrealizować te założenia - mówi w rozmowie z Polsatsport.pl Maciej Wilusz, podstawowy obrońca rosyjskiego FK Rostów.

Grzegorz Michalewski: Po dziesięciu kolejkach Premier Ligi FK Rostów zajmuje trzecie miejsce w tabeli za Zenitem Sankt Petersburg i FK Krasnodar. Zaskoczenie?

 

Maciej Wilusz: Nie patrzyłem nigdy na tabele. To jeszcze nic nie zmienia, bo to dopiero początek sezonu. Przed nami jeszcze bardzo daleka droga. Musimy walczyć w każdym meczu o każdy punkt.

 

W porównaniu do zeszłego sezonu w klubie praktycznie nie doszło do żadnych zmian personalnych. Skąd zatem taka metamorfoza?

 

Faktycznie, personalnie nic się nie zmieniło. Zresztą w poprzednim sezonie prezentowaliśmy się podobnie. Graliśmy dobre, stabilne mecze, ale w kilku z nich brakowało nam szczęścia i przegrywaliśmy te spotkania w głupi sposób.

 

W obecnych rozgrywkach straciliście tylko cztery bramki, najmniej ze wszystkich drużyn grających w Premier Lidze.

 

To nie tylko zasługa bramkarza i obrońców, ale całego zespołu, gdyż bronimy się całą drużyną. Mamy w defensywie duże wsparcie ze strony zawodników grających w drugiej linii, ale i również w ataku. Wzajemnie się uzupełniamy. W myśl zasady jeden za wszystkich, wszyscy za jednego. Każdy z nas walczy za kolegę i to widać w meczach Rostowa.

 

Ten świetny początek sezonu w Waszym wykonaniu to zasługa trenera Walerija Karpina?

 

Po każdym meczu mamy bardzo szczegółową analizę naszej gry. Trener wyciąga i pokazuje nam wszystkie, nawet najmniejsze detale. Nie tylko te dobre rzeczy, ale przede wszystkim wszystko to, co złego robimy w meczu. Zarówno jako zespół, jak i indywidualnie każdy z nas. Dokładnie widzimy jakie popełniamy błędy i nad czym musimy pracować.

 

Widać, że znalazł z wami wspólny język.

 

Ja zawsze robię swoje. Na boisku staram się wykonywać to, czego ode mnie wymaga i oczekuje szkoleniowiec. Trener cały czas jest pozytywnie nastawiony. Widać to choćby po jego podejściu do każdego treningu. Mówi prosto z mostu gdy ma do kogoś jakąś uwagę czy problem. Nie ma u niego znaczenia czy jest to gwiazda, czy zawodnik, który nie ma miejsca w podstawowym składzie. Przy tym potrafi nas nakręcić takim dobrym, pozytywnym słowem.

 

Karpin to taki typ surowego trenera ze wschodu, czy bliżej mu do Hiszpana. Przez ponad dziesięć lat grał przecież w tamtejszej lidze, a cztery lata temu pracował jako trener Mallorki?

 

Zdecydowanie to drugie. Zresztą w swoim sztabie ma dwóch hiszpańskich trenerów od przygotowania fizycznego, fizjoterapeutę i analityka.

 

Do tego dochodzi gra na nowoczesnej Arenie Rostów, która zastąpiła wysłużony Olimp-2.

 

Stadion robi naprawdę ogromne wrażenie. Na każdym naszym meczu jest ponad dwadzieścia pięć tysięcy kibiców, którzy robią znakomitą atmosferę. I to się przekłada na naszą grę. Każdy wślizg, strzelony gol, przechwyt, udane zagranie, zablokowane uderzenie czy nasz ładna akcja spotykają się z żywą reakcją trybun. Czujemy wsparcie naszych kibiców. To nas dodatkowo nakręca i mobilizuje.

 

W tym sezonie pokonaliście, i to na wyjeździe, CSKA i Spartak. W najbliższej kolejce zagracie w Moskwie z Lokomotiwem Macieja Rybusa i Grzegorza Krychowiaka. Macie jakiś specjalny patent na wygrywanie z drużynami ze stolicy?

 

To nie jest patent, tylko ciężka praca. Faktycznie pokonaliśmy drużyny, które grają w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, ale na te punkty musieliśmy sami sobie zapracować. Wiedzieliśmy, że w Moskwie gra się zawsze ciężko, ale w obu meczach wykonaliśmy kawał naprawdę świetnej roboty i wygraliśmy oba te spotkania.

 

W ostatniej kolejce przegraliście u siebie z Orenburgiem 0:1. Pomimo porażki Twoja gra została doceniona. Zostałeś wybrany najlepszym zawodnikiem meczu i trafiłeś do jedenastki kolejki. Drugi raz w tym sezonie. Wcześniej taki zaszczyt spotkał Cię po wygranej na wyjeździe z CSKA.

 

Szkoda tej porażki z Orenburgiem. Straciliśmy gola na początku meczu i później nasi rywale skupili się już tylko na obronie tego wyniku. Grali bardzo zachowawczo, a nam nie udało się doprowadzić przynajmniej do wyrównania. W zasadzie jedna akcja zadecydowała o naszej porażce. Podobnie było, gdy przegraliśmy u siebie 0:1 z Krylią Sowietow. Szkoda tych straconych punktów, bo w obu meczach była szansa aby zgarnąć pełną pulę. Tak samo gdy bezbramkowo zremisowaliśmy u siebie z Ufą. Przeważaliśmy, ale nic nie chciało wpaść do bramki rywali.

 

Gracie na trzech środkowych obrońców, a Ty w tym ustawieniu występujesz z lewej strony obok reprezentantów Islandii Ragnara Sigurdssona i Sverira Ingasona.

 

Z Ingasonem gram od samego początku mojego pobytu w Rostowie. Sigurdsson dołączył do nas zimą, ale już zdążyliśmy się zgrać i na boisku rozumiemy się bez słów. To jest nasz atut, bo wiemy jak się mamy ustawiać, asekurować czy reagować w różnych sytuacjach. U poprzedniego trenera Leonida Kuczuka zdarzyło się bodajże w trzech meczach, że graliśmy na czterech obrońców i w tym ustawieniu też występowałem w podstawowym składzie. 

 

W tym sezonie w Premier Lidze zagrałeś we wszystkich dziesięciu meczach w pełnym wymiarze czasowym. Za swoją grę zbierasz bardzo dobre recenzje. Muszę o to zapytać. Czekasz na  telefon od selekcjonera Jerzego Brzęczka?

 

Szczerze powiedziawszy to nie, gdyż nie oczekuję powołania. Skupiam się na jak najlepszej grze w Rostowie. Jeżeli będzie taka sytuacja, że jestem w kadrze potrzebny, to będzie to dla mnie duże wyróżnienie. Wiadomo, że gra w drużynie narodowej to ogromny zaszczyt, ale nie robię nic na siłę. Walczymy z Rostowem o zajęcie jak najlepszego miejsca w lidze, a ja chcę w jak najlepszy sposób pomóc drużynie zrealizować te założenia.

Grzegorz Michalewski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze