Świątek: Moja przyszłość to tenis

Tenis

Bardzo udany sezon Iga Świątek zakończyła zdobywając złoty medal Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Wcześniej tenisistka Legii Warszawa wygrała młodzieżowy turniej w Wimbledonie, w deblu triumfowała we French Open.Regularnie zaczęła grać w cyklu WTA, a w światowym rankingu awansowała z 727. na 176. miejsce. - Nabrałam pewności siebie, czuję się już seniorką - mówiła w Polsacie News siedemnastolatka.

Beata Cholewińska: Czujesz się już seniorką, czy wciąż uważasz się za juniorkę?

 

Iga Świątek: Szczerze mówiąc, właściwie już od tego roku zaczęłam się czuć seniorką. Zagrałam w tym roku tylko trzy juniorskie turnieje, to nie jest dużo. Grałam tylko w tych najważniejszych. Jednak na juniorskich Wielkich Szlemach czuć taką seniorską atmosferę, przebywamy przecież ze starszymi zawodnikami, możemy ich obserwować, brać z nich przykład. Więc ewidentnie czuję się już seniorką.

 

To dobrze, boi przed Tobą kolejny sezon. Zaczniesz go w Nowej Zelandii, czy w Australii?

 

Moim pierwszym turniejem będzie Auckland w Nowej Zelandii. Pojedziemy tam już przed świętami, które pierwszy raz spędzę poza domem. Nie mogę się już doczekać. To będzie na pewno świetna przygoda. Niesamowite dla mnie jest już to, że zaczęłam grać w WTA Tour. Ten sezon, tak w głowie, zaczynałam od zera. Przez pół roku leczyłam kontuzję, musiałam nie tylko tenisowo, ale też mentalnie zaczynać wszystko od nowa. To było bardzo trudne, tym bardziej jestem dumna, że skończyłam sezon na 176. miejscu w klasyfikacji WTA.

 

Zdobyłaś złoty medal Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Tak na zakończenie tej młodzieżowej kariery.

 

Ta impreza nie daje punktów, właściwie gra się o prestiż i o medal. Ja cały sezon dążyłam do tego, by się dostać do turnieju w Buenos i jestem trochę zła, że nie wyszło mi w singlu. Nie do końca miałam na to wpływ, przeszkodziły mi kłopoty zdrowotne. Ja i trener byliśmy jedynymi Polakami, którzy się zatruli, więc jest to trochę dziwne, bo jedliśmy to samo, co nasi inni reprezentanci. To taki mój pierwszy nieszczęśliwy wypadek, wcześniej dopisywało mi szczęście. Może musiałam oddać trochę szczęścia na tym turnieju. Wyszłam na kort, bo myślałam, że może się da wygrać tak trochę na stojąco. Nie udało się, ale to nie było tak, że mecz oddałam za darmo. Był bardzo wyrównany.   

 

Wcześniej wygrałaś juniorski turniej w Wimbledonie. Jak bardzo ten sukces zmienił drogę Twojej kariery?

 

Myślę, że nie zmieniło się nic w fizyczny sposób, ale zwycięstwo w Wimbledonie miało duży wpływ na moją postawę mentalną, to jak się czuję na korcie. Zaczęłam być bardziej pewna siebie, zaczęłam wierzyć, że w tenisie coś osiągnę. Wcześniej trochę się wahałam, obawiałam się, że może przeszkodzić mi kontuzja. Teraz jestem pewna, że moja przyszłość będzie zawiązana z tenisem.

 

Cała rozmowa z Igą Świątek w załączonym materiale wideo.

Beata Cholewińska, WŁ, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze