Premier League: Seria Arsenalu zakończona! Genialny mecz Chelsea

Piłka nożna
Premier League: Seria Arsenalu zakończona! Genialny mecz Chelsea
fot. PAP

Niedziela w Premier League rozpoczęła się od trudnych wyjazdów dwóch czołowych londyńskich ekip. Chelsea pojechała do Burnley, zaś Arsenal w derbowym starciu miał poszukać dwunastego zwycięstwa z rzędu na Selhurst Park. Piłkarze Crystal Palace postawili jednak trudne warunki i wykorzystali błędy obrońców The Gunners.

Arsenal miał szansę na dwunaste zwycięstwo z rzędu i fenomenalne nastroje przed hitowym starciem z Liverpoolem. Mimo słabej gry na Selhurst Park cel był niezwykle blisko, jednak ostatecznie Kanonierzy nie zasłużyli tego dnia na trzy punkty.
 
Wszystko za sprawą Luki Milivojevicia, który trafił z jedenastu metrów tuż przed przerwą. Specjaliści od drugich połów mieli znowu pokazać pełną moc po zmianie stron i... tak się stało. Arsenal wyszedł na prowadzenie po dwóch stałych fragmentach gry już po dziesięciu minutach drugiej części gry, a do siatki trafili Granit Xhaka po fantastycznym rzucie wolnym i Pierre-Emerick Aubameyang. Przy golu Gabończyka ewidentnym zagraniem ręką "popisał się" jego partner z linii ofensywy, Alexandre Lacazette.
 
Gdy wydawało się, że słabo funkcjonujący Arsenal jakimś cudem zdobędzie kolejne trzy punkty, końcówka należała do Orłów. Po jednym z kontrataków Wilfred Zaha dryblingiem w swoim stylu wywalczył kolejną jedenastkę. Mimo, że Bernd Leno tym razem był bliższy obrony, Milivojevic podwoił swój dorobek. Arsenal zatrzymał więc swój licznik zwycięstw na jedenastu. Arsenal oddał tylko siedem strzałów w tym spotkaniu - najmniej od lutego.
 
Dużo lepiej poradziła sobie Chelsea i to bez Edena Hazarda. Kontuzjowany Belg ciągnął w tym sezonie swój zespół za uszy, jednak tym razem The Blues doskonale poradzili sobie na boisku Burnley. Kolejne fantastyczne spotkanie ma za sobą Ross Barkley, który popisał się dwiema asystami i golem. Wynik w pierwszej połowie otworzył Alvaro Morata, a po przerwie było jeszcze lepiej.
 
Gole Barkleya i Williana praktycznie "zabiły mecz", a w samej końcówce czwartego gola na przestrzeni czterech dni (wcześniej hat-trick w Lidze Europy) strzelił Ruben Loftus-Cheek. To był jeden z najlepszych występów Chelsea w ostatnich tygodniach. Po raz trzeci w historii Premier League nie mają też porażki w dziesięciu spotkaniach otwierających sezon.
 

Crystal Palace - Arsenal FC 2:2 (1:0)
Bramki: Milivojevic k. 45', k. 83' - Xhaka 51', Aubameyang 56'

 

Burnley - Chelsea 0:4 (0:1)
Bramki: Morata 22', Barkley 57', Willian 62', Loftus-Cheek 90+2'

ch, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze