Niedzielna przegrana ze Stocznią Szczecin przelała czarę goryczy. To była czwarta z rzędu porażka w PlusLidze poniesiona przez Asseco Resovię pod wodzą trenera Andrzeja Kowala. Jego stanowisko objął rumuński szkoleniowiec Gheorghe Cretu. Ten 50-letni trener w przeszłości prowadził już polskie kluby - AZS Olsztyn i Cuprum Lubin, aktualnie jest selekcjonerem reprezentacji Estonii.

 

W nocy z niedzieli na poniedziałek na oficjalnej stronie rzeszowian ukazało się oświadczenie: - Klub Asseco Resovia Rzeszów z uwagi na słabe wyniki drużyny postanowił dokonać zmiany na stanowisku I trenera zespołu, które obejmie Pan Gheorghe Cretu. Wierzymy, że ta zmiana da pozytywny impuls drużynie oraz satysfakcję ze zwycięstw naszym sponsorom i sympatykom klubu. Trener Cretu bedzie także odpowiedzialny za dobór swoich współpracowników. W późniejszym terminie podamy datę konferencji prasowej z udziałem nowego trenera - napisał klub z Podkarpacia.

 

Ponadto rzeszowianie podziękowali Kowalowi za pracę. - Dziękujemy Trenerze za lata pracy w naszym klubie, wszystkie sukcesy i życzymy powodzenia w dalszej karierze!

 

47-letni Kowal zespołem Resovii kierował dwa razy. W grudniu ubiegłego roku obowiązki przejął po Roberto Serniottim. Włoch szkoleniowcem zespołu z Rzeszowa był nieco ponad pół roku. Do Asseco Resovii trafił w kwietniu 2017 roku. Zastąpił wtedy... Kowala, który z Resovią związany jest od lat 90-tych. Był jej zawodnikiem, a potem od 2002 r. pracował jako trener.

 

W 2011 roku Kowal został pierwszym szkoleniowcem. W tym czasie Asseco Resovia trzykrotnie zdobyła tytuł mistrza Polski (2012, 2013, 2015), a dwa razy była drugą drużyną w kraju (2014, 2016). W 2015 roku podopieczni Kowala wywalczyli także drugie miejsce w Lidzie Mistrzów. Poprzedni sezon Resovia zakończyła na szóstym miejscu; najgorszym od 12 lat, kiedy była siódma.