W premierowej odsłonie wyrównaną walkę oglądaliśmy do stanu 6:6. Później dwie trzypunktowe serie pozwoliły gospodarzom zbudować przewagę (16:11). W końcówce siatkarze z Rzeszowa nie byli już w stanie dogonić dobrze grających szczecinian. Simon Van De Voorde wywalczył piłkę setową, a Bartosz Kurek ustalił wynik seta na 25:19.

 

Drugą partię gospodarze rozpoczęli z impetem (5:1, 9:3) i długo dominowali na parkiecie. Siatkarze z Rzeszowa ocknęli się w dalszej części seta. Od stanu 19:15 wygrali trzy kolejne piłki – błysnął w ofensywie Mateusz Mika i goście złapali punktowy kontakt (19:18). Wreszcie zrobiło się ciekawie. Siatkarze Stoczni nie kombinowali, a ich grę w ofensywie trzymał Kurek. W decydujących momentach słabość zagrywki nie pozwoliła ekipie Asseco Resovii przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Trzy ostatnie punkty gospodarze uzyskali po błędach serwisowych rywali (25:23).

 

Początek trzeciego seta przypominał poprzednią partię. Siatkarze Stoczni mieli wyraźną przewagę, a Matej Kazijski (4:1) i Janusz Gałązka (7:2) punktowali zagrywką. Rzeszowianie zbliżyli się do rywali na trzy oczka (12:9), ale Kazijski znów przyłożył zagrywką i gospodarze odskoczyli (15:9). W końcówce mnożyły się błędy po obu stronach, a siatkarze trenera Michała Mieszko Gogola utrzymywali kilkupunktową przewagę. Piłkę meczową wywalczył kolejną punktową zagrywką Kazijski (24:18), a blok na Rafale Buszku zakończył ten mecz (25:19).

 

Spotkanie, które awizowano jako hit tej kolejki, wyraźnie rozczarowało. W grze obu ekip sporo było błędów i niedokładności, zabrakło też wielkich emocji.  Najlepiej punktowali: Bartosz Kurek (18) – Stocznia; Thibault Rossard (12) – Asseco Resovia. Co ciekawe, goście lepiej punktowali w ataku (36–41), gospodarze natomiast zagrywką (6–2, 4 asy Kazijskiego) oraz blokiem (7–2). Siatkarze Stoczni popełnili też zdecydowanie mniej błędów własnych (16–26). MVP: Bartosz Kurek.

 

Podopieczni trenera Andrzeja Kowala nie zdołali przełamać w Szczecinie złej passy. Drużyna wymieniana przed sezonem w ścisłym gronie faworytów, przegrała czwarty kolejny mecz. Zaczęli od 2:3 z Aluron Virtu Wartą Zawiercie, później było 1:3 z ONICO Warszawa i 0:3 z GKS Katowice, a teraz znów 0:3 – w starciu ze Stocznią. Efektem jest przedostatnie miejsce w tabeli z jednym zaledwie punktem na koncie. Zamykająca stawkę ekipa MKS Będzin zagra w meczu kończącym tę serię gier z  Jastrzębskim Węglem (poniedziałek 29 października, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport). 

 

Stocznia Szczecin – Asseco Resovia 3:0 (25:19, 25:23, 25:19)

 

Stocznia: Janusz Gałązka, Nicholas Hoag, Matej Kazijski, Bartosz Kurek, Simon van de Voorde, Łukasz Żygadło – Nicolas Rossard (libero) oraz Bartłomiej Kluth, Aleksander Maziarz, Adrian Mihułka, Nikołaj Penczew.
Asseco Resovia: Dawid Dryja, Mateusz Mika, Marcin Możdżonek, Thibault Rossard, Damian Schulz, Kawika Shoji – Luke Perry (libero) oraz Rafał Buszek, Jakub Jarosz, Bartłomiej Lemański, Łukasz Perłowski, Rafael Redwitz.

 

Wyniki, terminarz i plan transmisji pozostałych meczów 4. kolejki PlusLigi:

 

2018-10-26: GKS Katowice – Cuprum Lubin 0:3 (21:25, 22:25, 24:26) 
2018-10-26: Cerrad Czarni Radom – ONICO Warszawa 3:0 (25:21, 25:22, 25:22) 
2018-10-27: PGE Skra Bełchatów – Indykpol AZS Olsztyn 0:3 (24:26, 17:25, 22:25)

2018-10-27: Chemik Bydgoszcz – Aluron Virtu Warta Zawiercie 0:3 (20:25, 18:25, 13:25)
2018-10-28: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Trefl Gdańsk 3:0 (25:21, 26:24, 25:23)
2018-10-29: MKS Będzin – Jastrzębski Węgiel (poniedziałek, godzina 18.00; transmisja – Polsat Sport).