Krajewski przyznał, że najlepszym miernikiem postawy zawodników są medale najważniejszych imprez, a te zapaśniczki przywiozły w tym roku tylko z mistrzostw Europy w Kaspijsku. Jednak konkurencja na europejskim czempionacie jest słabsza niż na MŚ, a na tych rozgrywanych w Budapeszcie Polki nie stanęły na podium.

 

„Potęgami w tej dyscyplinie są takie państwa jak Japonia, Chiny, USA i Kanada. Chcąc wywalczyć medale MŚ, trzeba nawiązać rywalizację i częściej wygrywać pojedynki z ich reprezentantkami” - podkreślił, zaznaczając jednocześnie, że cieszy go postawa jego podopiecznych w silnie obsadzonych turniejach, m.in. w Kijowie, Madrycie, Sofii oraz w Poland Open.

 

„Były to bardzo pożyteczne sprawdziany” - wyjaśnił.

 

ME szkoleniowiec ocenia jako udane. Roksana Zasina wywalczyła srebrny medal w kategorii do 55 kg, a Katarzyna Krawczyk brązowy (53 kg).

 

Dorobek ten usprawiedliwiał dobre nastroje przed MŚ.

 

„Jechaliśmy na nie mocno zmotywowani i z apetytami na medale. Zawodniczki nie miały problemów zdrowotnych, odpowiednio przeszły okres przygotowań i obiecująco spisywały się podczas startów kontrolnych” - zaznaczył trener.

 

Rzeczywistość skorygowała optymistyczne nastawienie przed najważniejszym turniejem.

 

„Występ polskich zawodniczek na tych zawodach, z wyjątkiem Krawczyk, należy uznać za nieudany. Liczyłem na o wiele lepszą postawę całego zespołu i tak naprawdę miałem ogromną nadzieję, że Zasina potwierdzi swoją wysoką formę sportową i po raz kolejny stanie na podium MŚ” - zauważył.

 

Zaskoczył go fakt, że Zasina bardzo nerwowo i zachowawczo walczyła z Ukrainka Tatianą Kit, a także to, że Agnieszka Wieszczek-Kordus (72 kg) weszła na matę do pojedynku z Turczynką Buse Tosun bardzo usztywniona i za późno reagowała na poczynania rywalki, która ją kompletnie zaskoczyła atakiem na nogi, czego konsekwencją była porażka przez położenie na plecy.

 

Krajewski podzielił się znaczącą jego zdaniem obserwacją.

 

„Niejednokrotnie na ME i MŚ widziałem, że na podium stają bardzo młode zawodniczki, które często nie ukończyły 23 roku życia. Nasza reprezentacja opiera się w głównej mierze na zapaśniczkach doświadczonych, z wieloletnim stażem na macie”.

 

Dlatego, jak stwierdził, reprezentację młodzieżową, zaplecze kadry seniorek, czeka wiele pracy. Prawidłowy rozwój tej dyscypliny w Polsce, biorąc pod uwagę Tokio, ale i następne lata, zależy w znacznym stopniu od młodszych pań. Jak na razie, jedynym jaśniejszym punktem ekipy do lat 23 jest Katarzyna Mądrowska.

 

Trener określił stojące przed nim i jego zawodniczkami zadania na przyszły sezon.

 

„Po pierwsze, należy bardzo szczegółowo ułożyć plan szkolenia, wybrać miejsce zgrupowań i startów kontrolnych. Po drugie, trzeba zindywidualizować szkolenie dla zawodniczek, które będą się ubiegać o kwalifikacje olimpijskie. Po trzecie, ustalić odpowiednią politykę startową, ponieważ w 2019 roku czeka nas kilka szczególnie ważnych imprez” - wspomniał.

 

Szkoleniowiec przypomniał, że pierwszą z nich są kwietniowe mistrzostwa Europy, następnie Igrzyska Europejskie w czerwcu. Ważnym sprawdzianem powinny być też Światowe Wojskowe Igrzyska Sportowe, rozgrywane w październiku w Chinach” - wyliczył.

 

Ale najważniejszym przyszłorocznym startem będą wrześniowe mistrzostwa świata, na których sześć pierwszych zawodniczek z każdej kategorii wagowej zdobędzie przepustkę do Tokio.

 

„Bardzo wierzę w to, że podczas światowego czempionatu biało-czerwone wykażą się wysoką formą oraz mocno zaakcentują swój udział w rywalizacji wśród najlepszych, czego rezultatem będą olimpijskie paszporty” - powiedział Krajewski.

 

Na zakończenie trener kadry podziękował ludziom, z którymi pracował w tym sezonie.

 

„Wysoko oceniam pomoc lekarzy, szczególnie Damiana Zaborowskiego i Wojciecha Białowąsa, fizjoterapeuty kadry Łukasza Pawliny, zespołu Citizen z Poznania, m.in. w całorocznej opiece rehabilitacyjnej oraz trenerów Igora Lobasa, Radosława Horbika, Dariusza Grzywińskiego, Marcina Marcinkiewicza oraz Artura Kruszewskiego” - podkreślił.

 

Pochwalił również na osoby odpowiedzialne za promocję zapasów, za „niesamowitą sesję zdjęciową wykonaną dla dziewcząt we Władysławowie”.