Po osiemnastu latach były mistrz dwóch kategorii wagowych ponownie odwiedził Warszawę. W 2000 roku w ćwierćfinale pożegnał się z Turniejem im. Feliksa Stamma, kiedy przegrał ze Szwedem Andreasem Gustafssonem. - Pamiętam, że przegrałem ten pojedynek. Pamiętam również to miejsce, ale nie wyglądało tak samo. Warszawa wygląda teraz zupełnie inaczej. Polska to zupełnie inny kraj - mówił
Brytyjczyk obecny na pięściarskich obiektach Legii.


Haye tuż po przylocie, w towarzystwie prawnuczki Feliksa Stamma, odwiedził grób legendarnego szkoleniowca stołecznych pięściarzy. W Muzeum Powstania Warszawskiego odbył również krótką lekcję dotyczącą wystąpienia zbrojnego przeciwko okupantom, a także zapoznał się z historią Tadeusza "Teddy'ego" Pietrzykowskiego. Życiorys pięściarza, żołnierza Wojska Polskiego i jednego z pierwszych więźniów niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau wywarł ogromne wrażenie na Brytyjczyku.


- To nieprawdopodobne. Gdy słyszałem historię z jego życia... zatykało mnie w środku. Nie potrafię sobie wyobrazić, jak bardzo musiał być zdeterminowany. Był w obozie koncentracyjnym i musiał walczyć o swoje życie. Historia jego życia to materiał na filmowy scenariusz - opowiadał pod ogromnym wrażeniem Haye.


Na pięściarskich obiektach Legii Brytyjczyk spotkał się ze sporą grupą młodych adeptów szermierki na pięści. Przy ulicy Waldorffa postanowił dać krótką lekcję boksu, ale przekazał również cenne uwagi dotyczące mentalnego przygotowania niezbędnego do uprawiania sportu na najwyższym poziomie. - Zanim coś osiągniesz, musisz czegoś oczekiwać od siebie. Musisz starać się i dawać od siebie jak najwięcej - pouczał młodych pięściarzy.


W załączonym materiale wideo materiał z wizyty Davida Haye'a w Warszawie!